Łatwiejsze dla pacjentów może być leczenie zakażeń układu moczowego. Według zaprezentowanych dziś wyników badań - preparaty na bazie produktów roślinnych są równie skuteczne, co tradycyjny antybiotyk. Lekarze podkreślają, że fitoterapia, czyli stosowanie leczniczych roślin, jest mniej obciążające dla organizmu.

Do tej pory udowodniono skuteczność dla ziela tysiącznika, korzenia lubczyku czy też dla liścia rozmarynu. Substancje te mają działanie preciwzapalne, rozkurczowe, ale także przeciwbólowe, a nawet moczopędne - podkreśla w rozmowie z RMF FM doktor Mikołaj Przydacz, urolog z Polskiego Towarzystwa Urologicznego, a także z Katedry i Kliniki Urologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Z fitoterapii nie może korzystać każdy pacjent. Stosowanie takiej terapii powinno być ograniczane u pacjentów, którzy muszą ograniczać dobowe spożycie płynów, na przykład ze względów kardiologicznych. Ostrożnie należy podchodzić też do fitoterapii w przypadku osób uczulonych na konkretne rośliny, dzieci, a także kobiet w ciąży i w okresie laktacji - dodaje. 

Specjaliści szacują, że zakażenia układu moczowego mogą dotyczyć nawet co dziesiątego pacjenta zmagającego się z innym zakażeniem. W skali populacji to od 1 do 5 procent. To jedno z najczęstszych zakażeń pozaszpitalnych - podkreśla doktor Mikołaj Przydacz. Leczenie fitoterapeutyczne może być rozważone u pacjentów, którzy byli leczenie antybiotykami, leczenie okazało się skuteczne, lecz choroba nawróciła po krótkim okresie. To może być znaczna grupa pacjentów w naszej codziennej praktyce klinicznej - dodaje ekspert. 

"Uprawiamy rośliny, które mogą uleczyć". Poznaj tajemnice fitoinżynierii

Tymianek, cis i jeżówka purpurowa. Z tych roślin mogą powstać leki, a dokładnie fitofarmaceutyki. Odkrywaniem leczniczej mocy ukrytej w roślinach zajmuje się dziedzina nauki nazywana fitoinżynierią. "Ustalamy profesjonalnie, często z wykorzystaniem literatury naukowej oraz systematycznie... czytaj więcej

Ustalamy profesjonalnie, często z wykorzystaniem literatury naukowej oraz systematycznie zbieranych wyników badań, jak dana roślina powinna być uprawiana, hodowana i w końcu zbierana w celu uzyskiwania z niej leczniczego wyciągu. Leczenie może oznaczać tu zarówno profilaktykę osób zdrowych, jak i terapię chorych - podkreśla w rozmowie z RMF FM farmaceuta dr Marek Malinowski, specjalista w dziedzinie fitoinżynierii i fitoterapii.

Innym przykładem zastosowania fototerapii jest ziele tymianku stosowane w infekcjach górnych oddechowych. Eksperci podkreślają, że tymianek zawiera pulę związków naturalnych, w tym olejki lotne z głównym związkiem tymolem, dzięki którym zawdzięcza charakterystyczny zapach. Oprócz tych związków pojawiają się tam flawonoidy, które z olejkiem działają na cały układ oddechowy ułatwiając odkrztuszanie, wydzielanie wody, rozrzedzanie wydzieliny, co działa antybakteryjnie i przeciwseptycznie.

Opracowanie: