Chory ząb przez dłuższy czas może nie dawać o sobie żadnych objawów. A nawet jeśli ból już się pojawi, to niekoniecznie skłania on pacjentów do pójścia do gabinetu lekarskiego. „W mojej praktyce regularnie zdarzają się pacjenci, którzy zgłaszają się na leczenie od pół do roku od wystąpienia pierwszych symptomów" - mówi stomatolog Bartłomiej Karaś.

Ból zęba w zdecydowanej większości przypadków spowodowany jest pojawieniem się infekcji w jamie ustnej.

Przyczyny infekcji mogą być różne. Zazwyczaj odpowiedzialna jest za nią próchnica, która w przeważającej liczbie przypadków bierze się z niewłaściwej higieny jamy ustnej (innym, niż próchnica objawem infekcji może być także paradontoza). Dlatego tak ważne jest regularne szczotkowanie i kontrolne wizyty u stomatologa. Co ważne, próchnica jest chorobą zakaźną i może przenosić się z partnera na panterkę, czy z rodzica na dziecko, na przykład poprzez  picie z jednej butelki, czy oblizywanie smoczka - mówi lek. dent. Bartłomiej Karaś, który jest endodontą.

Chory ząb przez dłuższy czas może nie dawać o sobie żadnych objawów. A nawet jeśli ból już się pojawi, to niekoniecznie skłania on pacjentów do pójścia do gabinetu lekarskiego. Skutki takiego podejścia, mogą rodzić za sobą wiele konsekwencji. Natężenie bólu może się zwiększyć, może dojść do stanu zapalnego kości, obrzęku, a nawet ropnia.

"W mojej praktyce regularnie zdarzają się pacjenci, którzy zgłaszają się na leczenie od pół do roku od wystąpienia pierwszych symptomów“ - przyznaje stomatolog.

Na czas, po jakim pacjenci zgłaszają się do lekarza od momentu wystąpienia pierwszych symptomów, najczęściej ma wpływ stopień natężenia bólu, a także... strachu przed dentystą i to jak bardzo musi boleć, aby do gabinetu w końcu się udać.

Na szczęście rośnie liczba pacjentów, którzy zgłaszają się do dentysty w ciągu kilku dni od wystąpienia pierwszych symptomów,a także tych, którzy przychodzą, zanim zaczną się dolegliwości - mówi lek. dent. Bartłomiej Karaś.

Tymczasem infekcja w zębie może rozwijać się miesiącami, a stan zapalny może być ulokowanym w takim miejscu, że nie ujawni się od razu poprzez pojawienie się bólu. Nie oznacza to jednak wcale, że wówczas infekcja jest mniej groźna dla pacjenta.

Przykładem może być tutaj zapalenie zatoki szczękowej, przewlekłe zapalenie tkanek okołowierzchołkowych, czy torbiele zębopochodne  - wylicza endodonta.

Jak wykryć problem, gdy nie ma objawów?

W skutecznym wykrywaniu zmian chorobowych pomocna jest rentgenodiagnostyka. 

Każdego roku w moim gabinecie pojawia się kilku pacjentów, których zęby - mimo tego, że w środku rozwijał się stan zapalny - nie bolały i nie dawały żadnych innych objawów zmian chorobowych nawet przez 10-15 lat. A w związku z tym, że nie było wskazań do rentgenodiagnostyki, ich wykrycie nie było możliwe podczas standardowej wizyty kontrolnej. Dlatego, aby zminimalizować ryzyko takich sytuacji, zalecam moim pacjentom wykonanie raz do roku zdjęcia rtg każdego leczonego kanałowo zęba - mówi lek. dent. Bartłomiej Karaś.

Jednak problemy mogą pojawić się także w przypadku zębów, które nigdy nie były leczone kanałowo. 

Dzieje się tak na przykład wtedy, kiedy ząb obumarł. Symptomem, że coś jest nie tak, może być w tym przypadku między innymi pojawienie się przetoki. To dowód na to, że doszło do infekcji a ropa znalazła sobie ujście przez dziąsło - tłumaczy stomatolog.

To już zaawansowany stan, ale spotykany dość regularnie. Zanim dojdzie do takiego stanu i powstanie przetoka pacjent może odczuwać wrażliwość/dyskomfort na nagryzanie danym zębem.

Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Eksperci zalecają wizytę u stomatologa dwa razy do roku, a w międzyczasie kontakt z higienistką stomatologiczną.

Poza tym obowiązkowe, regularne (minimum 2x dziennie przez 2 min.) szczotkowanie zębów,a  żeby utrzymać odpowiednie ph w ustach, najlepiej robić to po każdym posiłku. Nie zapominajmy także o systematycznej, co trzy-cztery tygodnie, wymianie szczoteczek (nie ma znaczenia, czy jest to szczoteczka manualna czy elektryczna). Poza tym ważne jest używanie płynu do płukania jamy ustnej oraz nici dentystycznej.

Cytat

Szczotkowanie, nitkowanie i stosowanie płynu, to tak zwana triada w higienie, której sumienne stosowanie daje największe szanse na to, aby próchnicę utrzymać na wodzy, a tym samym zminimalizować pojawienie się ryzyka wystąpienia infekcji
lek. dent. Bartłomiej Karaś, endodonta