Łódź, Bydgoszcz i Szczecin. Między innymi w szpitalach w tych miastach wciąż są problemy z obsadzeniem grafików. Mimo, że w czwartek formalnie zakończył się protest lekarzy, większość z nich nie podpisała jeszcze na nowo klauzul opt-out. A to właśnie ona pozwala lekarzom pracować więcej niż 48-em godzin tygodniowo.

REKLAMA
Zdjęcie ilustracyjne /Karolina Michalik /RMF FM

Problemy są w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym imienia Kopernika w Łodzi. Tam wstrzymano ostre przyjęcia na ortopedię, bo brakuje lekarzy. Przez to pacjenci są odsyłani do innych szpitali.

Jak mówią lekarze, grafiki nie dopinają się też w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie, oraz w Szpitalu Uniwersyteckim w Bydgoszczy.

Lekarze protestowali od 2 października. Początkowo prowadzili głodówkę, a z czasem zdecydowali o zmianie formy: zaczęli wypowiadać klauzulę opt-out - umowę, na mocy której lekarze zgadzają się wydłużenie czasu pracy powyżej 48 godzin tygodniowo, dzięki czemu w wielu szpitalach zapewniona jest całodobowa obsada lekarska.

(ag)