Od stycznia w całej Polsce odnotowano ponad 1200 przypadków tej choroby. Dla porównania: w całym ubiegłym roku odrę zdiagnozowano u 900 pacjentów. Dane lekarzy pokazują, że w całym kraju jest teraz kilka ognisk tej choroby.

Dwa lata temu - w całym 2017 roku - w Polsce na odrę zachorowały 63 osoby. Tylko w lipcu tego roku ponad stu pacjentów. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny najczęściej chorują dzieci i - w ostatnich miesiącach - coraz częściej młodzi dorośli. Niezwykłe jest to, że odra na naszych oczach powoli staje się chorobą osób dorosłych. Na odrę chorują osoby powyżej 25. roku życia, niekoniecznie muszą być to cudzoziemcy - podkreśla w rozmowie z RMF FM profesor Ewa Augustynowicz.

Specjaliści podpowiadają, że warto sprawdzić, czy na pewno byliśmy szczepieni dwiema dawkami szczepionki przeciwko odrze. Warto sięgnąć choćby do dawnej książeczki zdrowia. Te szczepienia powinny być  udokumentowane. Jeżeli mamy wątpliwości, brakuje nam wiedzy, można doszczepić się, a wcześniej sprawdzić poziom przeciwciał. Wtedy możemy domniemywać, czy jesteśmy zaszczepieni. To wszystko, co możemy zrobić w ramach ochrony przed odrą - dodaje prof. Augustynowicz. 

Sukcesywny wzrost liczby zachorowań na odrę epidemiolodzy odnotowują od października ubiegłego roku. To epidemiczny wzrost zachorowań i powód do ostrożności, a nawet niepokoju - zaznacza prof. Augustynowicz. 

Zmniejszenie ryzyka zachorowania polega na zainteresowaniu się, czy jesteśmy uodpornieni przeciwko odrze. Powinniśmy sprawdzić, czy w dzieciństwie przechodziliśmy tę chorobę. 

Coraz więcej rodziców odmawia obowiązkowych szczepień

Jeden z najważniejszych powodów coraz większej liczby zachorowań to rosnąca liczba odmów obowiązkowych szczepień. 

Z ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynikało, że najwięcej odmów obowiązkowych szczepień, między innymi przeciwko odrze, śwince i różyczce, jest w województwach opolskim, świętokrzyskim i na Podkarpaciu. Tam szczepienia dziecka odmawiał nawet co czternasty rodzic. To oznacza, że tak zwana wyszczepialność (odsetek zaszczepionych dzieci) jest tam na poziomie 93-94 procent. Taki odsetek zwiększa ryzyko zarażenia się odrą.