Co trzecia kobieta i ponad połowa mężczyzn, którzy skończyli 50 lat, zmaga się z łysieniem - wynika z danych Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego. "Łysienie to objaw medyczny, który może mieć przyczynę genetyczną, hormonalną, polekową lub nawet nowotworową. W znaczący sposób obniża jakość życia i atrakcyjność zarówno w życiu zawodowym, społecznym, jak i prywatnym" - przekonuje w rozmowie z RMF FM dermatolog doktor Ewa Chlebus. "Błędne lub zbyt późne rozpoznanie przyczyny łysienia często powoduje nieodwracalną utratę włosów, a nawet może stanowić zagrożenie życia w przypadkach, w których łysienie jest objawem chorób ogólnoustrojowych" - dodaje.

REKLAMA
Zdjęcie ilustracyjne /blickwinkel /PAP/DPA

Michał Dobrołowicz, RMF FM: Czym jest łysienie z perspektywy dermatologa?

Doktor Ewa Chlebus, Polskie Towarzystwo Dermatologiczne: To bardzo ważny problem, dlatego że łysienie łączy się z ogromnym obniżeniem jakości życia. Łysienie to powód do niepokoju. Pacjenci mówią wtedy: "Wszędzie widzę włosy wokół siebie". To jest bardzo nieprzyjemne. To może być łysienie plackowate, czyli placki na głowie bez włosów, lub tylko poszerzenie przedziałka, czyli ścieńczenie włosów.

Pacjentki, które skończyły 40 lat niepokoi, że wcześniej miały gruby warkocz, a teraz mają cienką kitkę. Jest wiele płaszczyzn niepokoju i wydawałoby się nam, że być może są cięższe choroby skóry, trudniejsze, ale my na co dzień przeliczamy wszystko na jakość życia. I akurat utrata włosów - czy szerzej: problem z włosami - to taka grupa chorób, która powoduje niezwykłe obniżenie jakości życia.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Kto jest narażony na łysienie? Dowiesz się więcej w cyklu Twoje Zdrowie w RMF FM

Gdzie zaczyna się łysienie? Jak dużo włosów musi wypadać, żebyśmy już mogli powiedzieć z pewnością: to jest łysienie?

Jeżeli wypada nam ponad 100 włosów dziennie, to jest to powód do niepokoju. Jeszcze poważniejszy problem jest wtedy, gdy widzimy włosy wokół siebie. To jest pierwsza oznaka, na którą powinniśmy zwrócić uwagę. Wypadanie włosów zawsze jest oznaką jakiejś choroby, jakiejś dysfunkcji, jakiegoś problemu.

Co powinno być powodem do niepokoju? Jeśli wstaję rano i widzę na łóżku kilka włosów, które zostały po nocy? Jeżeli po kąpieli, w wannie zostają włosy?

Tak. I jeżeli to powtarza się przez miesiąc, trzeba wtedy pójść do dermatologa i prosić o pomoc.

>>>NAJPRZYSTOJNIEJSI WŚRÓD ŁYSYCH. WYBIERZ Z NAMI NUMER 1!<<<

Kto jest bardziej narażony na łysienie? Kobiety czy mężczyźni?

Częściej łysieją mężczyźni, ale oni są niejako do tego zaadaptowani. Część mężczyzn uważa, że to jest konieczność życia, że łysy był dziadek, łysy był ojciec i on też będzie łysy. Proszę zobaczyć, że teraz jest moda bardzo krótkiego strzyżenia i część mężczyzn się do tego adaptuje. Inni niezwykle ciężko to przeżywają. I ci, którzy przeżywają, również powinni szukać pomocy u dermatologa, bo taka pomoc jest możliwa. Im wcześniej zwrócą się po pomoc, tym lepiej. Bo to nie znaczy, że oni będą łysieć po skończeniu 40 lat. Część z nich zaczyna łysieć nawet już po 20 urodzinach.

Łysienie jest oznaką chorób?

Najczęściej tak.

Jakich?

Mówimy z jednej strony o łysieniu androgenowym, czyli związanym przede wszystkim z systemem hormonalnym. Z drugiej strony możemy mieć do czynienia z łysieniem telogenowym, czyli popularnym wypadaniem włosów. I tu często jest problem z niedoborami żywieniowymi. Proszę zobaczyć, z czym się spotkaliśmy po latach. Nie mamy biedy w naszym kraju, jest u nas moda na różnego rodzaju diety, często są one bardzo restrykcyjne. Nie tylko dwudziestolatkowie, ale osoby po trzydziestce czy po czterdziestce chcą prowadzić zdrowy model życia, w związku z tym bardzo przestrzegają zasad diet, które często bywają dietami niedoborowymi. Nikt ich jadłospisu nie reguluje.

Co wobec tego jeść, żeby zapobiec łysieniu?

Musimy jeść czerwone mięso.

Dlaczego?

Bo tam jest żelazo. Bardzo łatwo jest uzyskać stan niedoborów żelaza i bardzo trudno go uzupełnić. Najlepszym modelem uzupełnienia jest czerwone mięso albo suplementacja. Dobre dla włosów są też warzywa. Okazuje się, że najlepsza jest dieta uwzględniająca wszystkie rodzaje posiłków, tylko w mniejszych porcjach.

Czy jest taki moment w życiu, kiedy to łysienie jest naturalne, kiedy nie powinniśmy się go obawiać i to nie jest oznaka choroby?

Dla kobiety łysienie nigdy nie jest naturalne. Zawsze powinien sprawdzić to lekarz-dermatolog, który może odpowiednio zakwalifikować to konkretne łysienie. Dla kobiet to też jest zawsze największy problem. Jeżeli widzimy kobietę po 50-tce - a wśród nich 30 do 40 procent będzie zmagać się z łysieniem androgenowym, czyli przerzedzeniem głowy - to proszę zobaczyć, jak duży jest to problem w dzisiejszych czasach. Mamy młodą, aktywną w sensie zawodowym kobietę, którą łysienie nagle kwalifikuje do bycia staruszką. To jest duży problem.

Często lekarze odradzają jedzenia czerwonego mięsa, mówią, że to podnosi między innymi poziom złego cholesterolu, a tutaj czerwone mięso działa dobrze.

Bo w diecie musi być wspomniane żelazo. Musimy tylko uważać, żeby nie pojawiało się w nadmiarze.

A co możemy zrobić, poza dietą, żeby zmniejszyć ryzyko łysienia?

To jest zawsze proces chorobowy, czyli trzeba się zgłosić do lekarza. I po prostu powiedzieć, jakie ma się obawy. W dzisiejszych czasach większość z tych rzeczy się leczy.

A jak można zapobiegać łysieniu?

Nie dopuszczać do stanów zapalnych. Jeżeli mamy w obrębie skóry owłosionej głowy stan zapalny, czyli coś czerwonego, coś co piecze, swędzi, tworzy się łuska, łupież, nie zostawiajmy tego samemu sobie, dajmy sobie dwa, trzy miesiące, że znajdzie się jakieś szampony czy środki, że uda się samemu rozwiązać problem. Ale po tych trzech miesiącach chodźmy do lekarza.

Czy każdy jest narażony na łysienie?

Jeśli ktoś ma odpowiedni komponent genetyczny to jest szczególnie narażony. A po skończeniu 50 lat - każdy.

A kto najbardziej?

Mężczyźni. Mężczyźni dużo bardziej niż kobiety, ale kobiety również są narażone. A wszystko to dzieje się także dlatego, że przesuwamy granice aktywnego życia. Czyli jesteśmy młodsi biologicznie będąc w wieku 50+.

A czy aktywność fizyczna, uprawianie sportu, też ma wpływ? Może zmniejszyć prawdopodobieństwo łysienia?

Aktywność zawsze ma dobry wpływ na wszystko. Ale bezpośrednio nie obniży ryzyka łysienia.

Gdy osoba z łysieniem zgłasza się do lekarza, do dermatologa, co usłyszy w gabinecie? Na czym polega leczenie?

Pierwsza rzecz, którą usłyszy, to komunikat, że trzeba zrobić badania. Dalej są badania krwi na różnego typu niedobory, bada się tarczycę, bada się poziom żelaza. Potem często wykorzystuje się tak zwaną metodę trichoskopową. To jest nieinwazyjna metoda, która powiększa obraz skóry głowy i włosów za pomocą specjalnej sondy. Można odczytać, łatwo zdiagnozować i zróżnicować, na co pacjent choruje i właściwie zdecydować, jakie wybrać leczenie.

(ag)