„Kiedy widzimy, że włosy się przerzedzają, skóra głowy mocno się przetłuszcza, wtedy powinniśmy iść do trychologa” - mówi Małgorzata Jednoróg, specjalista trycholog z Centrum Trychologii we Wrocławiu. Trycholog sprawdza stan naszej skóry na głowie specjalną mikrokamerą. „Sprawdzamy, jakie jest jej ukrwienie, jaki jest stopień przetłuszczenia, czy są mieszki aktywne, czy są już obumarłe. Jeżeli są obumarłe, to nic nie da się już zrobić. Jeżeli są aktywne, czyli włos wypadł i robi miejsce nowemu, to jest szansa, by je odzyskać” - podkreśla Małgorzata Jednoróg.

REKLAMA
Zdjęcie ilustracyjne. /ZiB /RMF FM

Bartłomiej Paulus: Zdrowa osoba traci koło stu włosów dziennie. Problem pojawia się, jeżeli jest ich więcej. Kiedy powinniśmy iść do specjalisty?

Małgorzata Jednoróg: Kiedy widzimy, że włosy się przerzedzają, skóra głowy mocno się przetłuszcza, wtedy powinniśmy iść do trychologa. Włosów oczywiście nie liczymy, ale widzimy przerzedzenia. Są one ewidentnie widoczne na przedziałkach. Jeżeli włosy zostają na szczotce po czesaniu, są w łazience, widzimy je na poduszce i jest ich bardzo dużo, to już jest problem.

Na jakie przerzedzenia zwracać uwagę? W których miejscach?

To są przede wszystkim zakola, jeżeli chodzi o łysienie. Z tyłu tworzy się kółko. Jeżeli w tych miejscach włosy się przerzedzają, warto iść do specjalisty. W przypadku mężczyzn częstsze są zakola. U kobiet wygląda to nieco inaczej. To jest bardziej łysienie typu androgenowego. Ono się objawia głównie przerzedzeniem przedziałków.

Styl życia ma znaczenie w przypadku wypadania włosów?

Oczywiście. Stresy przede wszystkim. Dieta również. Tłuste, ostre czy słodkie potrawy w dużych ilościach mogą być przyczyną przetłuszczania się skóry, co w konsekwencji prowadzi do wypadania włosów. Suplementacja też ma znaczenie. Są okresy przejściowe, na przykład z zimy na wiosnę. Wtedy tych włosów może wypadać więcej. Od stu do dwustu. W tym okresie jest to dość częste.

Dlaczego wypadają nam włosy?

Przyczyn łysienia jest dużo. Może to być tłusta skóra głowy, może to być łupież suchy czy tłusty, łojotokowe zapalenie skóry głowy, wtedy pojawiają się nawet wypryski. Skóra jest mocno przetłuszczona.

Jeżeli chodzi o łysienia typu plackowatego czy całkowite - to są już choroby bardziej autoimmunologiczne. Coś się złego dzieje w organizmie. Wtedy trzeba zrobić szereg badań, by sprawdzić, co się dzieje. Znaczenie może mieć również problem z tarczycą.

Ukrwienie skóry głowy również ma znaczenie. Włos jest tkanką martwą. Wszystkie mikro i makroelementy oraz tlen pobiera poprzez ukrwienie. Jeżeli mamy je osłabione z różnych przyczyn, to włosy będą wypadały.

Małgorzata Jednoróg, specjalista trycholog z Centrum Trychologii we Wrocławiu

Geny też mają znaczenie?

Tak. Wpływ ma również poziom testosteronu. Jest aktywniejsza forma testosteronu, która wpływa toksycznie na korzeń włosa. Mieszki włosowe się obkurczają i włosy wypadają. Z genetyką nie da się jednak walczyć. W tych przypadkach ten proces można jedynie opóźniać, a nie powstrzymać.

Jak wygląda pierwsza wizyta u trychologa?

Na początek - rozmowa. Pytamy, na jakie choroby pacjent chorował, jakie specyfiki stosuje. Później jest badanie skóry głowy mikrokamerą. Sprawdzamy, jakie jest jej ukrwienie, jaki jest stopień przetłuszczenia, czy są mieszki aktywne, czy są już obumarłe. Jeżeli są obumarłe, to nic nie da się już zrobić. Jeżeli są aktywne, czyli włos wypadł i robi miejsce nowemu, to jest szansa, by je odzyskać.

Na czym polega leczenie?

To od sześciu do dziesięciu zabiegów. Jest dostosowane do pacjenta. W każdym przypadku może to wyglądać inaczej. To są ziołowe preparaty. Ich stężenie wynosi od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu procent. Skóra jest najpierw oczyszczana. Później nakładamy preparaty zależnie od problemu. Są również lampy na podczerwień i sauna, które mają rozszerzać mieszki włosowe, aby preparaty mogły się wchłaniać. Pobudzane jest również krążenie. Taki zabieg trwa koło godziny.

Można zatrzymać wypadanie włosów?

Jak najbardziej. Odrost włosów też jest widoczny. Pierwsze efekty pojawiają się po trzech miesiącach po skończeniu zabiegów.

Ile kosztuje taka kuracja?

Maksymalnie do 1400 złotych. Kwoty zależne są oczywiście od miast. To cena za dziesięć zabiegów.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video