Prokuratura wszczęła śledztwo ws. eksplozji, do której doszło w sobotę w Liceum Ogólnokształcącym nr 3 we Wrocławiu. W placówce odbywały się "dni otwarte", podczas których przyszli uczniowie zapoznawali się z ofertą szkoły. Trzy osoby trafiły do szpitala.

REKLAMA
Liceum, w którym doszło do wybuchu
  • Prokuratura wszczęła śledztwo ws. eksplozji, do której doszło w sobotę w pracowni chemicznej Liceum Ogólnokształcącego nr 3 we Wrocławiu.
  • W poniedziałek we wrocławskim liceum nadal prowadzone są oględziny z udziałem technika kryminalistycznego i biegłego z zakresu fizykochemii.
  • W liceum odbywały się "dni otwarte", podczas których przyszli uczniowie zapoznawali się z ofertą szkoły. Trzy osoby trafiły do szpitala.

Do eksplozji doszło podczas eksperymentu w pracowni chemicznej LO nr 3 przy ul. Składowej we Wrocławiu.

Polegał on na wymieszaniu wodoru z tlenkiem magnezu - wynika z ustaleń wrocławskiej prokuratury, która wszczęła śledztwo w tej sprawie.

W wyniku zdarzenia pięć osób doznało obrażeń, z czego trzy z nich zostały przetransportowane do szpitali. Jednej z osób pogotowie ratunkowe udzieliło pomocy na miejscu - podała w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Karolina Stocka-Mycek.

Dodała, że w poniedziałek we wrocławskim liceum nadal prowadzone są oględziny z udziałem technika kryminalistycznego i biegłego z zakresu fizykochemii.

Eksplozja podczas "dni otwartych"

Eksplozja w III LO we Wrocławiu przy ul. Składowej miała miejsce w sobotę podczas doświadczenia chemicznego.

Jak ustaliła reporterka RMF FM, jedna z nauczycielek chciała zaprezentować potencjalnym kandydatom i ich rodzicom widowiskowy eksperyment z użyciem nadtlenku wodoru. Zamiast niebieskiego płomienia, doszło do wybuchu.

To miał być radosny dzień, niestety taki nie był - mówił naszej dziennikarce dyrektor liceum nr 3 we Wrocławiu, które zaprosiło w sobotę kandydatów na dzień otwarty. W pracowni chemicznej uczniowie pod nadzorem dwójki nauczycieli prowadzili eksperyment, kiedy nagle doszło do eksplozji.

W szkole rozległ się huk, obok pracowni był dyrektor szkoły i to on udział udzielał poszkodowanym pierwszej pomocy.

150 osób zostało ewakuowanych z budynku. Trzy osoby zostały ranne.