W stołecznej policji brakuje blisko co czwartego funkcjonariusza. Poziom wakatów wynosi ponad 23,5 procent – dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada.

REKLAMA
(zdjęcie ilustracyjne)

W garnizonie warszawskim służy 7717 mundurowych - to stan etatowy na początek kwietnia. Biorąc pod uwagę dane na papierze, brakuje jednego na czterech policjantów.

Jeśli chodzi o policjantów liniowych ta proporcja jest jednak jeszcze gorsza. Trzeba też pamiętać o kilkuset funkcjonariuszach na kursach podstawowych i oficerskich. Do tego dochodzą urlopy, urlopy macierzyńskie czy zwolnienia lekarskie.

Część policjantów pełni służbę dyżurną, a także obsługuje PDOZ, czyli izby zatrzymań. Oznacza to, że największe braki są na ulicach, bo na stanowiskach kierowniczych nie ma prawie wakatów. Z taką rzeczywistością przyjdzie mierzyć się nowemu szefowi stołecznej policji Dariuszowi Walichnowskiemu, który przedwczoraj objął stanowisko.

Problem komisariatu podwarszawskiego Józefowa

Ponownie zaapeluję do szefa stołecznej policji o przywrócenie całodobowego komisariatu w naszym mieście - mówi w rozmowie z dziennikarzem RMF FM burmistrz podwarszawskiego Józefowa. Marek Banaszek liczy na to, że nowy komendant garnizonu warszawskiego rozwiąże trwający ponad rok problem. W związku z kryzysem kadrowym w policji lokalny komisariat działa od 7 do 22.

To jest zupełnie inna sytuacja, jeżeli mieszkaniec wie, że jest taki obiekt w mieście, gdzie o każdej porze dnia i nocy może pójść i spotka tam człowieka, który powinien mu pomóc - argumentuje Marek Banaszek.

W nocy w mieście pomagają policjanci przysyłani przez komendę powiatową w Otwocku. Podobna sytuacja, jak w Józefowie jest jeszcze w Karczewie, Nadarzynie, Konstancinie, Lesznowoli, Górze Kalwarii, Tarczynie, a także w dwóch komisariatach w powiecie grodziskim. Komenda stołeczna podkreśla, że w tych przypadkach mieszkańcy mogą liczyć na całodobową pomoc i interwencje patroli z komend powiatowych.