Wracają kontrole transportów zwierząt na granicy polsko-niemieckiej w województwie zachodniopomorskim. Służby będą sprawdzać auta przewożące bydło, trzodę chlewną, kozy i owce, ale też odpady kategorii 3 - pasze, słomę i siano. Wszystko w ramach działań prewencyjnych w związku z obecnością pryszczycy na Słowacji i Węgrzech.

REKLAMA
(Zdjęcie ilustracyjne)

Kontrole przeprowadzać będzie policja, straż graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego oraz Izba Administracji Skarbowej wspólnie z Powiatowymi Lekarzami Weterynarii. Inspekcja Weterynaryjna będzie ponadto sprawdzać wszystkie przywiezione do regionu zwierzęta zagrożone pryszczycą w miejscach docelowych tj. w hodowlach i rzeźniach.

Decyzje zapadły podczas piątkowego posiedzenia Zespołu Zarządzania Kryzysowego w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim. Z kolei wojewoda lubuski zdecydował, że kontrole na trzech największych przejściach w tym regionie ruszą w poniedziałek.

Nie ma już na ten moment zwierząt zakażonych pryszczycą w Niemczech, co było dla naszego regionu największym zagrożeniem na początku roku, niemniej choroba jest cały czas obecna w Europie. Intensywne kontrole odbywają się na granicach w południowych i południowo-zachodnich województwach. Nasze działania mają na celu wsparcie całego procesu i uszczelnienie granic w tym zakresie. Zależy nam na bezpieczeństwie nie tylko na Pomorzu Zachodnim, ale całej Polski - mówi Adam Rudawski wojewoda zachodniopomorski.

Nieprawidłowości ujawnione podczas kontroli zgłaszane będą do Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, który będzie mógł zawrócić transport zwierząt do Niemiec.

Pierwsze w tym roku kontrole transportów zwierząt zostały w województwie zachodniopomorskim wprowadzone 11 stycznia i trwały do 7 marca. Stało się tak po tym, jak pryszczycę wykryto u bawołów wodnych w przygranicznym powiecie Maerkisch-Oderland w Niemczech. W sumie skontrolowano wówczas 933 transporty zwierząt. Tylko w jednym przypadku stwierdzono nieprawidłowości i transport zawrócono do Niemiec.