Przygotowujemy się do świąt i do wyrzutów sumienia, bo – choć co roku obiecujemy sobie, że tym razem będzie inaczej – zawsze jest: za dużo, zbyt gęsto i kalorycznie. Z drugiej strony - tłumaczymy sobie, że w święta właśnie tak ma być. Kilka prostych sposobów powinno jednak zmniejszyć te dylematy i odciążyć żołądek – nie odbierając radości świętowania.
Planując to, co znajdzie się na wielkanocnym stole - powinniśmy wziąć pod uwagę to, że może on kusić także swoją lżejszą, nieco zmodyfikowaną wersją.
Zdecydowanie możemy zamiast majonezu czy śmietany używać lżejszych dressingów na bazie oliwy z oliwek z ziołami, a zamiast ciężkich ciast z kremami - przygotowywać zdrowszą wersję ciasta marchewkowego czy z dodatkiem dyni - radzi w rozmowie z portalem Twoje Zdrowie RMF24 Agnieszka Karelus, dietetyczka ze Szpitala MSWiA w Krakowie.
Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio
Przed świętami warto też zmniejszyć ilość kalorii w ciągu dnia i weryfikować produkty - starać się jeść lżej, wybierać warzywa. To pozwoli przygotować żołądek na ten bardziej wymagający dla niego czas.
Możemy zrobić sobie taki test i spróbować jeść teraz mniejsze porcje - myślę, że efekt będzie taki, że w święta zjemy jednak mniej, bo żołądek może się troszeczkę przykurczyć i porcje nakładane na talerz będą jednak mniejsze - wyjaśnia dietetyczka.
Choć to trudne, to nie podjadajmy wielkanocnych dań podczas ich przygotowywania. Zawsze lepiej też unikać podjadania pomiędzy posiłkami.
A co po świętach? Więcej ruchu, dużo wody i brak wyrzutów sumienia - bo ten czas powinien być wolny od stresu i liczenia kalorii, choć warto podejść świadomie do komponowania wielkanocnego stołu.
Jak znaleźć w sobie siłę do świątecznych przygotowań?
Mimo, że jest wiosna, to na jej początku możemy być ospali i pozbawieni energii.
Witaminy antyoksydacyjne, polifenole, karotenoidy, bioflawonoidy, też jak zawsze omega-3 - wprowadzone teraz do diety pomogą nam przetrwać ten trudny okres. Uważajmy na nowalijki, które będą się teraz pojawiały. Nie są jeszcze uprawiane w pełnym słońcu i są stosowane nawozy, więc raczej poczekajmy na pełen wysyp warzyw, owoców i wtedy śmiało możemy je jeść w dużych ilościach - mówi Agnieszka Karelus.
Na wiosnę szukamy tego, czego nie było w zimie, czyli: rzodkiewki, sałaty, pomidorów i ogórków. Warzywa i owoce pomogą nam radzić sobie ze zmęczeniem i brakiem energii.
Pomoże jedzenie wartościowe, nawet po prostu domowe. To nie muszą być bardzo skomplikowane dania, ale warto skoncentrować się na gęstości odżywczej - dodaje dietetyczka.
Jeżeli organizm daje nam sygnał, że nie jest w pełni sił - to lepiej po prostu dać mu czas, którego potrzebuje.