Mimo coraz dłuższego dnia nie masz na nic energii? To może być wiosenne przesilenie. Po kilku zimnych, pochmurnych miesiącach nasz organizm jest wyczerpany. Początek wiosny, a dokładnie przełom marca i kwietnia to czas, gdy często odczuwamy wzmożoną senność i permanentne zmęczenie. Jak ratować się w tej sytuacji?

REKLAMA
zdj. ilustracyjne

Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu reaguje na pogodę. Skąd w ogóle bierze się przesilenie wiosenne? Zimą mniej czasu spędzaliśmy na świeżym powietrzu i nie jedliśmy świeżych owoców i warzyw. Mniej było też słońca, czyli witaminy D. A na to wszystko reaguje nasz mózg.

Stan wywołany przesileniem wiosennym u większości osób trwa 2-3 tygodnie. Najlepsze lekarstwo na taki stan rzeczy to higieniczny styl życia, czyli właściwe odżywianie, odpoczynek w porze nocnej i nie przesadzanie z pracą.

Wiosenne przesilenie ma też skutki ekonomiczne - przez nie zmniejsza się nasza wydajność w pracy, a wzrasta absencja, ponieważ osłabiony organizm jest bardziej podatny na infekcje i przeziębienia.

Sposoby na wiosenne przesilenie

Po pierwsze - wychodźmy jak najczęściej z domu. Regularne spacery przyzwyczają nasze ciało do ekspozycji na świeże powietrze, a każda dawka słońca to naturalny zastrzyk witaminy D, której niedobór musimy uzupełnić po zimie. To ważny związek chemiczny odpowiadający za odporność na wirusy. Do tego dodajmy odpowiednią dawkę ruchu. Regularne ćwiczenia wzmacniają układ krążenia oraz obniżają ciśnienie krwi.

By układ odpornościowy działał prawidłowo, musi być odpowiednio zasilany. Wyeliminowanie z diety przetworzonych produktów i zastąpienie ich pożywnymi, naturalnymi produktami zapewni paliwo, którego organizm potrzebuje do pełnego przebudzenia po zimie.