Pięciu pracowników zakładów mięsnych w Morlinach koło Ostródy (warmińsko-mazurskie) zachorowało na odrę. Aby zapobiec rozprzestrzenieniu się choroby, około 700 pracowników zakładu zostanie zaszczepionych profilaktycznie przeciw odrze. Specjaliści uspokajają, że żywność jest bezpieczna.

REKLAMA
Zdjęcie ilustracyjne /Marcin Czarnobilski /RMF FM

Osoby, które trafiły do szpitala z objawami odry, to obywatele Ukrainy i pracownicy jednego z zakładów mięsnych pod Ostródą. W czterech przypadkach choroba została już potwierdzona, u jednej osoby lekarze czekają na wyniki badań krwi. Decyzją sanepidu w zakładzie mięsnym wprowadzono szczepienia ochronne. Te rozpoczęły się w poniedziałek i obejmą ponad pół tysiąca osób.

To pierwsze przypadki odry na Warmii i Mazurach od kilku lat. Każdego roku w Polsce wykrywa się od kilkudziesięciu do ponad stu przypadków zachorowań.

Odra jest chorobą wysoce zakaźną wywoływaną przez wirus odry, który przenoszony jest drogą kropelkową, powietrzną lub przez bezpośredni kontakt z chorą osobą. Prawie wszystkie nieuodpornione dzieci, narażone na kontakt z wirusem, ulegają zakażeniu.

Choroba rozpoczyna się wystąpieniem nietypowych objawów: wysoką temperaturą, kaszlem, katarem, co zazwyczaj jest mylnie rozpoznawane jako przeziębienie. Po 2-3 dniach pojawia się wysypka na skórze twarzy i szyi, która stopniowo rozprzestrzenia się na tułów i kończyny. Wysypka ustępuje po 5-6 dniach w takiej kolejności, w jakiej się pojawiła.

(ag)