Jak zbierać grzyby, by uniknąć bardzo groźnej pomyłki? Do koszyka wkładajmy tylko te, które znamy, nie zbierajmy grzybów pośpiechu i unikajmy blaszkowatych - radzi Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Z ekspertem rozmawiała nasza reporterka Monika Gosławska. Jak najczęściej dochodzi do pomyłek?

REKLAMA
Jest piękny, ale też silnie trujący

Monika Gosławska: Kiedy najczęściej dochodzi do pomyłek podczas zbierania grzybów? Co może zadecydować o tym, że do naszego koszyka trafi grzyb trujący?

Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego: Błędy najczęściej popełniają wytrawni grzybiarze. Myślę, że w tym szale grzybowym ludzie zbierają wszystko - małe, duże. Są gatunki grzybów, gdzie małe owocniki są trudno odróżnialne. Na przykład muchomor sromotnikowy, mała gąska i mała kania. Dlatego zawsze przestrzegamy, by zbierać duże grzyby. Poza tym dobrze korzystać z pomocy kogoś doświadczonego.

Przestrzegamy, by zbierać duże grzyby. Poza tym dobrze korzystać z pomocy kogoś doświadczonego

Od czego powinni zacząć ci, którzy stawiają pierwsze kroki w lesie?

Ludzie, którzy uczą się tego, w sumie ciekawego zajęcia, powinni dowiedzieć się, jak wygląda muchomor sromotnikowy. Jest to jedyny śmiertelnie trujący grzyb. Poza tym proponuję zbierać tylko grzyby gąbczaste. Wśród nich jest tylko jeden trujący gatunek. To muchomor szatański.

Dlaczego muchomor sromotnikowy jest tak groźny?

Amanityna - substancja znajdująca się w muchomorze sromotnikowym jest jedną z najsilniejszych trucizn, jakie zna ludzkość. Wystarczy kilka gramów tego grzyba, by zabić dorosłego człowieka, a w przypadku dziecka minimalne, mikroskopijne ilości wystarczą, by doprowadzić do zatrucia. Później lekarze toczą ciężkie boje, by uratować życie, przeszczepić wątrobę. Po zatruciu muchomorem sromotnikowym zmiany są nieodwracalne. To jest kwestia walki o życie. Osoba zatruta już nigdy nie będzie zdrowa.

Często muchomor sromotnikowy mylony jest z kanią?

Dla mnie muchomor sromotnikowy i kania to są tak różne grzyby, że trudno wyobrazić sobie pomyłkę. Nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego ludzie się mylą. Myślę, że te zatrucia dotyczą małych owocników, kiedy te dwa grzyby trudno odróżnić. Pewnie dotyczy to tych osób, które znajdują kilka grzybów ścinają je machinalnie, nie zauważając, że obok rośnie inny grzyb i to właśnie jest muchomor, który też trafia do koszyka.

Jak wygląda kania, a jak muchomor sromotnikowy?

Muchomor sromotnikowy swoim kształtem rzeczywiście przypomina kanię, ale te dwa grzyby mają różny kolor. Muchomor zwany też zielonkawym ma odcień zielony. Kania jest szara lub brązowo-szara - w zależności od tego, gdzie rośnie. Muchomor ma schowany swój trzon w pochwie, która często jest ukryta w ziemi. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, nie powinien ruszać tych grzybów.

Dlaczego dzieci nie powinny jeść grzybów?

Grzyby są ciężkostrawne i nie mają wartości odżywczych. Właśnie z tych powodów nie są zalecane dzieciom i osobom starszym. Dyskusyjna jest sprawa, od kiedy dzieci mogą jeść grzyby. Tu trzeba zachować ostrożność. Ja myślę, że 7 lat to jest ten moment, kiedy można podać pierwsze pieczarki, a grzyby leśne później.

Kania czubajka

Sezon grzybowy trwa - czy możemy zrobić pierwsze jego podsumowanie?

Często tych zatruć jest dużo późną jesienią, kiedy Polacy zaczynają zbierać gąskę zieloną, która moim zdaniem bardziej, niż kania jest podobna do muchomora sromotnikowego. Dwa ostatnie sezony - na tle innych - były w miarę pozytywne. Było około 30 zatruć z hospitalizacjami. Dawniej było po kilkaset takich przypadków, ze zgonami włącznie. My od dwóch lat nie odnotowaliśmy żadnego zgonu z powodu zatruć grzybami. Chwała lekarzom, którzy walczyli o życie wielu osób. My jako inspekcja mamy dokładny opis historii takich zatruć. Zadałem sobie trud sprawdzenia przyczyn. Większość z nich to rodzinne zatrucia. Mają ten sam przebieg - dziadek zbiera grzyby 50 lat, przyniósł kanię, zrobił kotlety, wszyscy się zatruli.

Co powinniśmy zrobić, gdy po zjedzeniu grzybów źle się poczujemy?

Nie czekać, natychmiast zgłosić się do lekarza. Im szybciej, tym lepiej - toksyna dość szybko się wchłania, ale szybka reakcja może uratować nam życie. Czasami kilka godzin decyduje o życiu, bądź śmierci.