11-letni Stone Sherwood z Kalifonii cierpi na rzadką chorobę. - Jestem gigantem - mówi sam o sobie i nie myli się. Stone cierpi na gigantyzm - mierzy około 1,80 m. Na co dzień on i jego rodzina starają się podchodzić do życia z optymizmem. - Śpi, wstaje, patrzę na niego i pytam: czyżbyś znów urósł? - śmieje się matka Stone’a. Nie zapominają jednak, że to choroba, która przysparza nastolatkowi cierpień.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

11-latek z Kalifornii mierzy niemal dwa metry

Gruczolak przysadki mózgowej jest odpowiedzialny za nadczynność w wydzielaniu hormonu wzrostu, a co za tym idzie nadmierny wzrost, powoduje u niego kłopoty ze snem i nawodnieniem, które są przyczyną omdleń.

Stone’a czeka operacja usunięcia gruczolaka. To trudny, stresujący czas - przyznają rodzice. Chłopcu jednak nie brakuje otuchy. Wiem, że będzie dobrze - mówi.

(ag)