W marcu w Polsce zdiagnozowano 7 tys. przypadków krztuśca - to o 2 tys. więcej niż w lutym. Wzrosła też liczba zakażeń wirusem RSV - w ubiegłym miesiącu przeszło je ponad 81 tys. osób. To alarmujące dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.
Specjaliści zwracają uwagę na to, że marzec był kolejnym miesiącem w tym roku, w którym skala zachorowań na krztusiec była wysoka. Lekarze zdiagnozowali tę bakteryjną chorobę dróg oddechowych u 6711 osób. To duży wzrost, bo rok temu - w tym samym czasie - wykryto ją u niespełna 700 pacjentów.
Wygasająca odporność poszczepienna - to wskazywana przyczyna wzrostu zachorowań u osób dorosłych. Upływ czasu od ostatniego szczepienia powoduje, że obniża się poziom przeciwciał ochronnych. Dodatkowo, po zachorowaniu na krztusiec nie wytwarza się trwała odporność - co oznacza, że można przechodzić go wielokrotnie w ciągu życia.
Przestrzeganie obowiązkowych szczepień u dzieci i przyjmowanie co dziesięć lat przez dorosłych dawek przypominających to, zdaniem ekspertów, kluczowy sposób na powstrzymanie fali zachorowań.
Lekarze: Brak odporności na krztusiec jest bardzo niebezpieczny
Noworodki i niemowlęta, które zachorują na krztusiec, zagrożone są bardzo wysokim ryzykiem powikłań, a nawet śmiercią. Niecharakterystyczne objawy mogą prowadzić m.in. do spowolnienia akcji serca. Rozpoznanie może być postawione późno, kiedy choroba jest już zaawansowana i wtedy leczenie jest znacznie trudniejsze.
Główny Inspektorat Sanitarny i Rada Sanitarno-Epidemiologiczna pracują nad tzw. pakietem krztuścowym, który ma zawierać zbiór systemowych rozwiązań. Wstępna propozycja zakłada między innymi:
- zmiany w obowiązkowym programie szczepień ochronnych - przesunięcie drugiej dawki przypominającej szczepienia przeciw krztuścowi z 14. roku życia na 11. rok życia
- wprowadzenie dodatkowej dawki przypominającej w 16-17. roku życia
- możliwość wykonania szczepienia w aptece przez farmaceutów
- objęcie szczepionek przeciwko krztuścowi refundacją
- wprowadzenie badań diagnostycznych do koszyka świadczeń gwarantowanych lekarza podstawowej opieki zdrowotnej
Ogromnym wyzwaniem jest też bardzo wysoka liczba zakażeń wirusem RSV. W marcu było prawie 30 tys. więcej potwierdzonych przypadków niż w lutym, z czego 28 tys. dotyczyło dzieci do drugiego roku życia. Wirus RSV jest czterokrotnie bardziej zakaźny od grypy i jest najczęstszą przyczyną infekcji dolnych dróg oddechowych u najmłodszych. Choroba przenosi się drogą kropelkową i rozwija od czterech do sześciu dni. Specjaliści podkreślają, że ponad 90 proc. dzieci będzie miało z nim przynajmniej raz kontakt, do ukończenia drugiego roku życia.
Szczególnie narażone na powikłania są właśnie małe dzieci i osoby powyżej 65. roku życia. Zwłaszcza maluszki chorują ciężko. Wirus może doprowadzić do zapalenia oskrzelików i groźnych duszności. Dla seniorów choroba często kończy się hospitalizacją. Według ekspertów, RSV co roku jest przyczyną ponad 270 tys. hospitalizacji w Europie osób po sześćdziesiątce. Około 20 tys. chorych umiera w szpitalu.
Kobiety w ciąży, które z receptą z bezpłatnych szczepień przeciwko RSV mogą korzystać od początku kwietnia, powinny przyjąć dawkę w trzecim trymestrze ciąży, najlepiej między 32. a 36. tygodniem. To czas pozwalający na przeniknięcie przez łożysko, co zapewnia noworodkowi ochronę przed wirusem RSV w pierwszych miesiącach życia, czyli wtedy, kiedy jest najbardziej narażony na infekcje.