Nie masz ochoty i siły na pełen trening, trwający od 45 minut do godziny? A może wolisz rozłożyć go na cały dzień? „Exercise snacks” czyli tak zwane „przekąski ruchowe” – to krótkie aktywności, które zajmą nam od kilkudziesięciu sekund do kilku minut. Możemy wpleść je w różne nasze działania w ciągu dnia i ten sposób: pokonywanie drogi do sklepu, praca w biurze, czas spędzony w kolejce w urzędzie czy obowiązki domowe – to wszystko będzie składało się na nasz trening.

REKLAMA
zdj. ilustracyjne/Aktywność fizyczna jak przekąska? Najpierw małe porcje ruchu - później apetyt na trening

Chodzi o proste, niewymagające przygotowania ćwiczenia - takie jak:

  • przysiady,
  • pompki,
  • spacer połączony z ruchem rąk,
  • wychodzenie po schodach.



Sięganie po aktywności fizyczne, jak po przekąski - to nowy trend i eksperci kibicują, aby zyskiwał popularność. Małe porcje ruchu są tak samo efektywne jak długi, rozbudowany trening - a ich zaletą jest to, że nie trzeba na nie wygospodarować czasu... bo można je wpleść w plan dnia.

Idziemy do sklepu czy do pracy? Możemy wzmocnić ten ruch elementami treningu.

Można iść takim bardziej sprężystym krokiem i uruchomić ręce. Warto też spiąć pośladki - kończąc krok dopinamy pośladek. Może to śmieszne, ale takie ćwiczenie naprawdę dużo daje. Możemy przyspieszyć, takie maszerowanie jest lepsze niż bieganie. W czasie biegania bardzo spalamy mięśnie, które chcemy zachować. Natomiast w czasie spaceru, marszu - najlepiej porannego na czczo - spalamy tłuszcz. Staramy się mieć zamknięta buzię - oddychamy nosem - wyjaśnia w rozmowie z portalem Twoje Zdrowie RMF24 Kasia Klaja, trenująca pasjonatka wszelkich aktywności fizycznych.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

mówi trenerka Kasia Klaja

Wracamy do domu i wchodzimy do bloku? Wybieramy schody, a nie windę i spróbujmy kilka razy po nich wejść i zejść - to także jest ćwiczenie. Trening możemy również wykonywać - nie zaniedbując codziennych obowiązków

Na przykład, wieszając pranie po każdą skarpetkę możemy robić przysiad. Możemy też robić pompki na blacie kuchennym - tłumaczy ekspertka.

Możemy też stać aktywnie na przykład w kolejce w urzędzie.

Jeżeli stoimy: w kolejce, przy blacie w urzędzie - starajmy się nie opierać. Zachowajmy taką sylwetkę, żeby nie była wygięta - bo to nam poluzowuje mięśnie. Warto odsunąć trochę biodra i podwinąć miednicę - wtedy spinamy pośladki - podkreśla trenerka.

Praca siedząca zdalna lub w biurze - też może aktywizować nasze mięśnie.

Nie opierając się można wyprostować się, wysunąć się trochę do przodu i podnosić zgięte nogi naprzemiennie. Aktywizujemy wtedy plecy - wyjaśnia Kasia Klaja.

Trening małymi porcjami łatwiej jest zrobić. Nie męczy tak bardzo i nie powoduje zakwasów, a jest także efektywny. Ruch warto podjadać przed posiłkiem - jest też szansa na to, że dzięki przekąskom z ruchu zrezygnujemy z tych niezdrowych. O ile, nie wpadniemy w pułapkę, że chcemy sobie ten ruch zrekompensować. Zwłaszcza, że jest szansa na to, że z czasem zaczniemy zauważać efekty - jeżeli mini treningi będziemy wykonywali regularnie.

Ćwiczenia na: śniadanie, obiad i kolację

Ćwiczenia na: śniadanie, obiad i kolację

Podjadanie ćwiczeń powoduje, że tworzy nam się całkiem obfity jadłospis - z ćwiczeniami na każdą porę dnia:

  • ruch na śniadanie - przysiady,
  • ruch na obiad - pompki i spacer na drugie danie z wymachami rąk, szybki sprężysty marsz,
  • ruch na kolację - plank przeplatany pompką, może być pompka na kolanach.

Przysiady warto wykonywać w każdej chwili, bo są bardzo uniwersalne i aktywizują wszystkie części ciała.

Zdaniem ekspertki, często zapominamy o napinaniu naszego ciała. Tymczasem to dawkowanie przynosi efekty:

  • sylwetka prostuje się i staje się bardziej sprężysta,
  • mamy więcej siły,
  • lepiej koncentrujemy się,
  • przybywa nam energii.

Podjadanie ruchem powoduje, że ćwiczenia wchodzą w nawyk - zauważamy, że panujemy nad ciałem i tracimy zbędne kilogramy. Zadowoleni, z czasem będziemy chcieli ruszać się jak najwięcej.