Byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Siergieja Skripala i jego córkę zaatakowano z pomocą produkowanej w ZSRR broni chemicznej o nazwie "Novichok", ujawniła wczoraj premier Wielkiej Brytanii Theresa May. Środek paraliżujący został zidentyfikowany przez Defence Science and Technology Laboratory w Porton Down. Jak pisze dziś na swej stronie internetowej czasopismo "New Scientist", informacje na temat tej broni dotarły na Zachód po raz pierwszy w 1991 roku, kiedy ujawnił je rosyjski chemik Vil Mirzayanov. Substancja może być nawet osiem razy bardziej śmiertelna niż VX - środek użyty do zabójstwa brata Kim Dzong Una.

REKLAMA
Policjanci w odzieży ochronnej w Salisbury, gdzie doszło do ataku na Siergieja Skripala i jego córkę /NEIL HALL /PAP/EPA

Tajne prace nad środkami chemicznymi o nazwie "Novichok", określanymi też jako "seria N" były prowadzone w Związku Sowieckim w latach 70 ubiegłego stulecia. Był to kolejny rodzaj środków paraliżujących po "serii G" produkowanej przez Niemców w latach 30-tych i "serii V" tworzonej w latach 50-tych w Wielkiej Brytanii. "Novichok" oznacza po rosyjsku nowicjusza.

Substancje z serii "Novichok" działają tak, jak inne środki paraliżujące, blokując enzym zwany acetylocholinoesterazą. Enzym nie rozkłąda neuroprzekaźnika, acetylocholiny i dochodzi do nadmiernych skurczów mięśni, prowadzących między innymi do kłopotów z oddychaniem. Według relacji Mirzayanova, niektóre ze środków typu "Novichok" są nawet osiem razy bardziej śmiertelne, niż VX, środek użyty do zabójstwa Kim Dzong Nama, przyrodniego brata przywódcy Korei Północnej, Kim Dzong Una. W przypadku VX uważa się, że śmiertelna jest już dawka 10 miligramów. Do tej pory nie notowano przypadków użycia "Novichoków", ale podejrzewa się, że po wydostaniu się z nieszczelnej aparatury przyczyniły się do śmierci uczestniczącego w ich wytwarzaniu rosyjskiego naukowca, Andreia Zheleznyakova.

Jak pisze "New Scientist" za najmocniejsze uchodzą odmiany "Novichok" 5 i 7. Ich struktura pozostaje nieznana, wiadomo tylko, że należą do zwiazków fosfoorganicznych, jak środki "serii G" (sarin, tabun, soman i cyklosarin) oraz "serii V", jak VX, VR, VE, VG i VM. Według relacji Mirzayanova "Novichoki" sa środkami binarnymi, które przed użyciem powstają z dwóch nieszkodliwych składników. Te składniki można bez problemu wytwarzać w fabrykach nawozów, czy środków ochrony roślin".

Użycie "Novichoka" dość jednoznacznie wskazuje na zaangażowanie Rosji, bowiem - jak podkreśla John Lamb z Birmingham City University - nikt inny nie umie go produkować. Cała rodzina "Novichoków" została stworzona tak, by zachód o niej nie wiedział i była jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic. Dlaczego w takim razie Rosja zdecydowała się go użyć? Zdaniem Lamba, to może być demonstracja. Po tym, jak domniemane zatrucie polonem-210 Aleksandra Litvinenki nie doprowadziło do poważnych konsekwencji, Moskwa mogła uznać, że i tym razem ujdzie jej to na sucho" - mówi Lamb. Środki potrzebne do wytworzenia "Novichoka" są przy tym bezpieczniejsze w transporcie - zwraca uwagę naukowiec.

Zdaniem Martina Bolanda z Charles Darwin University w Australii, wykrycie tego środka wymaga bardzo wnikliwych badań. Przy podejrzeniu kontaktu ze środkiem paraliżującym bada się aktywność acetylocholinoesterazy. Jeśli jest obniżona, szuka się cząsteczek środka przyłączonych do enzymu. "New Scientist" pisze, że "Novichoka" wykryto prawdopodobnie w płynie mózgowo rdzeniowym ofiar, analizując cząsteczki, które przyłączyły się do acetylocholinoesterazy.

Zdaniem Bolanda fakt, że ofiary jeszcze żyją wskazuje, że środek podano im na skórę w postaci, która miała działać wolno. Leczenie polega na podaniu atropiny, by zablokować acetylocholinę, pralodoximu w celu ponownego uruchomienia acetylocholinoesterazy, diazepamu dla zatrzymania drgawek, cały czas trzeba też podtrzymywać oddychanie. Nie wiadomo, jak długo środek się rozkłada, stąd wezwania, by mieszkańcy Salisbury, którzy mogli przebywać w pobliżu domniemanego miejsca ataku, wyprali swoją odzież.