Niezależnie ile osób przyjdzie do lekarza specjalisty - zapłacimy bez limitu za wszystkich. Za skrócenie najdłuższych kolejek - zapłacimy więcej. To pomysł ministra zdrowia i NFZ na skrócenie czasu oczekiwania na wizytę u specjalistów, o których poinformowano w Krynicy.

REKLAMA
By dostać się do specjalisty często trzeba poczekać kilka miesięcy /RMF FM /RMF FM
By dostać się do specjalisty często trzeba poczekać kilka miesięcy

Dziś zarządzenie w tej sprawie wydał prezes NFZ, by minister Szumowski swoim pomysłem mógł się pochwalić na Forum Ekonomicznym w Krynicy.

Dostęp do endokrynologów, gastro-enterologów, kardiologów , neurochirurgów i oraz do specjalistów dla dzieci w tych dziedzinach ma być łatwiejszy.

To są te kolejki, w których się czeka i czeka i tak być nie może - tłumaczy minister.

Za przyjęcie większej liczby pacjentów i skrócenia kolejek o co najmniej 20 procent do tych najbardziej obleganych lekarzy - NFZ zapłaci o 20 procent więcej za każdą poradę.

Ułatwienia mają dotyczyć przede wszystkich pacjentów, którzy czekają na pierwszą wizytę, bo jak mówi minister Szumowski, często miejsce w kolejce zajmują pacjenci zdiagnozowami, którzy potrzebują odwiedzić lekarza tylko po to, by wypisał im receptę.

Dlatego do końca roku NFZ bez limitu zapłaci za każdego nowego pacjenta u specjalisty w przychodni.

(nm)