Szpitale będą mogły według własnego uznania planować prace lekarzy i pielęgniarek - taką zmianę przewiduje projekt nowego rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Zakłada on między innymi możliwość łączenia dyżurów na kilku oddziałach. To odpowiedź resortu na kłopoty z zapewnieniem opieki pacjentom związane z protestem lekarzy.

REKLAMA
Zdj. ilustracyjne

Protestujący przewidują, że to rozporządzenie nie usprawni pracy szpitali, tylko odbije się na pacjentach.

To próba ucieczki do przodu. Uelastycznia się pracę w szpitalach z pominięciem jakości. Autorzy rozporządzenia uważają, że to nie dobije się na jakości opieki nad pacjentami. Naszym zdaniem może się to odbić. Jeśli w jakimś miejscu pracy dyżurowało trzech lekarzy, a teraz jest tylko jeden, to w naturalny sposób ten lekarz będzie bardziej obciążony. Nie da rady po prostu - komentuje Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów.

Lekarze czekają na propozycje kolejnych negocjacji z resortem.


(m)