7-letnia Jagienka Hursztyn z Łodzi, którą specjaliści kierowali do hospicjum, jest już w domu i czuje się dobrze! W Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie przeprowadzono pierwszą w Polsce, a prawdopodobnie również pierwszą w Europie operację skoliozy u tak małego dziecka.

REKLAMA

Prawie dokładnie rok temu, wówczas jako 6-letnie dziecko, Jagienka trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie na konsultację lekarską. Wesoła, miła, pełna życia dziewczynka, z niewydolnością oddechową, na respiratorze (CPAP), z powodu ekstremalnego skrzywienia kręgosłupa (kifoza ok.160 stopni, skolioza ok.130 stopni). Jakby tego było mało, Jagienka chorowała na wrodzoną łamliwość kości (Osteogenesis imperfecta), co oznacza, że lekki upadek, podparcie może doprowadzić do złamania. Jagienka miała ich wiele.

Narastająca deformacja kręgosłupa i jej następstwa doprowadziły do tego, że Jagienka nie mogła chodzić i samodzielnie funkcjonować. Mimo wytrwałości rodziców i innych ludzi dobrej woli, leczenia nie podjął się żaden polski szpital. Dziecko skierowano pod opiekę hospicjum. Dokładnie 6 miesięcy później Jagienka została przyjęta do Oddziału Ortopedyczno-Urazowego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie na wieloetapowe leczenie poprawiające jakość życia oraz w ogóle dające szansę na życie.

Przy współpracy z najlepszymi na świecie chirurgami kręgosłupa z USA, liderami w zakresie operacji kręgosłupa w Osteogenesis imperfecta, m. in. z szefem Oddziału Chirurgii Kręgosłupa w Nowym Jorku (Columbia University), szefem Oddziału Chirurgii Kręgosłupa w Baltimore (John Hopkins University) oraz szefem Oddziału Chirurgii Kręgosłupa w Nemours Alfred I. duPont Hospital for Children (Wilmington) oraz Thomas Jefferson University in Philadelphia, ustalono plan leczenia Jagienki.

Mimo silnego zaplecza "doradczego" operacje musieliśmy przeprowadzić sami. Leczenie trwało 6 miesięcy. Skomplikowana sprawa - dla nas i dla rodziców. Były różne dni, raz lepsze, raz gorsze, nieprzewidziane sytuacje, komplikacje... Trzeba było ze wszystkim się zmierzyć - mówi doktor Paweł Grabala, chirurg ortopeda ze Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, który operował Jagienkę.

Pierwsza operacja odbyła się 23 października i polegała na założeniu śrub, które wrastają w kości i rozciągają je. Następnie założono dziewczynce opaskę wyciągu grawitacyjnego halo, która miała za zadanie dodatkowo rozciągnąć kręgosłup. Kolejnym krokiem była druga trudna operacja, która się odbyła w drugiej połowie kwietnia. Polegała na stabilizacji kręgosłupa. Zakończyła się pomyślnie.

Przy przyjęciu do naszego szpitala Jagienka ważyła prawie 11 kg, miała skoliozę o wartości 130 stopni oraz kifozę 160 stopni. Dzisiaj, po 6 miesiącach leczenia, 6 operacjach, na pewno możemy stwierdzić, że szpitalna dieta jej służy - waży 18 kg. Jagienka "urosła" o 12 cm, a jej skolioza ma teraz ok. 70 stopni, a kifoza ok. 80 stopni. Zastosowana przez nas technika operacyjna - specjalnie dla pacjentów z Osteogenesis Imperfecta, wykorzystywana tylko w kilku szpitalach na świecie, pozwoliła dać dziecku szansę na życie... a może i nowe życie - mówi doktor Paweł Grabala.

W środę, 25 kwietnia Jagienka wyszła do domu! Za miesiąc czeka ją specjalistyczne leczenie wzmacniające kości.

(mpw)