Trwają badania nad pigułką antykoncepcyjną dla mężczyzn

Sobota, 30 marca (14:01)

Pigułka antykoncepcyjna dla mężczyzn przeszła wstępne testy bezpieczeństwa na ludziach. Badana tabletka zawiera hormony przeznaczone do zatrzymania produkcji nasienia.

Pigułka miałaby dołączyć do znanych środków antykoncepcyjnych dla mężczyzn - prezerwatyw i wazektomii. Lekarze jednak, na corocznym spotkaniu Endocrine Society, dowiedzieli się, że wprowadzenie tego środka na rynek może jeszcze potrwać dekadę.

Pigułka antykoncepcyjna dla kobiet została wprowadzona w Wielkiej Brytanii ponad 50 lat temu. Dlaczego więc wprowadzenie na rynek tabletki na mężczyzn jest takie trudne? Niektórzy twierdzą, że społeczna i komercyjna wola jest mniejsza. Jednak badania opinii publicznej  sugerują, że wielu mężczyzn rozważyłoby zażywanie pigułki, gdyby stała się dostępna.

Największym wyzwaniem jest upewnienie się, że pigułka nie osłabi popędu seksualnego ani nie zmniejszy erekcji.

Hormony, a produkcja plemników

U płodnych mężczyzn nowe plemniki są stale wytwarzane w jądrach dzięki hormonom. Tymczasowe blokowanie tego procesu  bez obniżania poziomu hormonów do takiego stopnia, żeby nie miało to skutków ubocznych jest bardzo trudne.

Jednak naukowcy z LA BioMed i University of Washington twierdzą, że testowanej przez nich pigułce uda się to osiągnąć.

Wstępne testy bezpieczeństwa z 40 mężczyznami wyglądały obiecująco, przekazali naukowcy na spotkaniu Endocrine 2019 w Nowym Orleanie.

Przez 28 dni badania 10 mężczyzn  wzięło placebo, 30 wzięło eksperymentalną męską pigułkę. Wśród osób przyjmujących lek na bazie androgenów, poziomy hormonów wymaganych do produkcji nasienia znacznie spadły w porównaniu z placebo. Po badaniu wszystko wracało do normy.

Skutki uboczne

Tymczasem skutki uboczne były niewielkie i łagodne.

Pięciu mężczyzn zażywających pigułkę zgłosiło łagodny spadek popędu płciowego.  W dwóch przypadkach wystąpiły łagodne zaburzenia erekcji ale aktywność seksualna nie zmniejszyła się - żaden uczestnik nie przerwał jej z powodu skutków ubocznych.

Naukowcy odpowiedzialni za tę pracę, prof. Christina Wang i jej współpracownicy, są podekscytowani, ale ostrożni co do wyników. Nasze wyniki sugerują, że ta pigułka, która łączy dwie aktywności hormonalne w jednym, zmniejszy produkcję spermy przy jednoczesnym zachowaniu libido - zaznacza prof. Wang.

Potrzebne są jeszcze dodatkowe badania, wydłużone w czasie, żeby sprawdzić, czy pigułka będzie działała wystarczająco skutecznie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Seks

Sara Bounaoui