Ograniczanie godzin odwiedzin chorych dzieci na oddziałach i pobieranie za pobyt opiekuna opłat, niewspółmiernych do ponoszonych przez szpital kosztów – m.in. z takimi trudnościami – według Rzecznika Praw Dziecka - muszą mierzyć się rodzice małych pacjentów.

Zdjęcie ilustracyjne /Pexels photo /

RPD Marek Michalak, w piśmie skierowanym w środę do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, zwrócił się o podjęcie działań związanych z problemami dotyczącymi pobytu rodziców, opiekunów prawnych i osób bliskich przy dziecku, w trakcie jego pobytu w szpitalu. Rzecznik ocenia, że w pełnym realizowaniu tego ważnego z punktu widzenia dobra dziecka uprawnienia, nadal występują trudności.

Zdaniem RPD, wynikają one zarówno z uwarunkowań - np. braku  możliwości organizacyjnych podmiotów leczniczych i ich trudności finansowych - jak również różnie motywowanych decyzji samych placówek.

Michalak wskazał m.in. na pobieranie opłat niewspółmiernych do ewentualnych kosztów pobytu osoby bliskiej, np. 10 zł za dobę za możliwość rozłożenia własnej karimaty na podłodze przy łóżku dziecka.

Inną sygnalizowaną przez rodziców trudnością jest - jak wskazał RPD - drastyczne ograniczenie czasu odwiedzin np. do trzech godzin na dobę, bez uwzględniania wieku i potrzeb dzieci. Jako przykład rzecznik podał brak możliwości wizyt karmiącej piersią matki u jej dziecka, które nie ukończyło jeszcze pierwszego roku życia, w godzinach innych niż te wyznaczone w regulaminie oddziału.

Kolejną trudnością - jak wskazał Rzecznik - bywa brak warunków do pobytu osoby bliskiej przy dziecku, np. tylko jedno krzesło dla odwiedzających w kilkuosobowej sali dla małych pacjentów.

Rzecznik Praw Dziecka przyznaje, że placówki udzielające stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych mają obowiązek zapewnić w pierwszej kolejności właściwe warunki pobytu i leczenia pacjenta. Podkreślił jednocześnie, że szpitale są prawnie zobligowane do zapewnienia warunków pobytu także dla rodziców lub opiekunów dziecka.

Marek Michalak podkreśla, że "z punktu widzenia dobra dziecka, możliwość zagwarantowania mu możliwie najczęstszych i nieorganicznych kontaktów z osobami bliskimi jest zasadna i pożądana".

W ocenie Rzecznika Praw Dziecka optymalną sytuacją byłoby, aby najpóźniej do 31 grudnia 2017 r. wszystkie podmioty lecznicze posiadające oddziały dziecięce mogły zapewnić warunki do pobytu przy pacjencie, także w nocy. Rzecznik zauważa jednocześnie, że może to okazać się trudne do osiągnięcia w najbliższym czasie.

"Zdając sobie sprawę z problemów organizacyjnych, kadrowych i finansowych podmiotów leczniczych Rzecznik uważa, że co najmniej kwestia pobierania adekwatnych opłat od rodziców powinna być już teraz szczególnie monitorowana przez właściwe do tego organy" - wskazał Michalak w piśmie do Radziwiłła.

Podkreślił, że obecność bliskich przy chorym dziecku stanowi ważny element dochodzenia dziecka do zdrowia. "Obecność rodzica i jego opieka wpływa na niwelowanie strachu i obaw dziecka związanych z pobytem w szpitalu. Jest również niezwykle ważna w przypadku dzieci przewlekle i terminalnie chorych" - napisał Rzecznik Praw Dziecka. Wskazał jednocześnie, że dodatkowa opieka pielęgnacyjna sprawowana np. przez rodzica nie może być utożsamiana z wyręczaniem personelu szpitala w pielęgnowaniu czy udzielaniu świadczeń zdrowotnych małoletniemu pacjentowi. 

(ag)