Szczepienia chronią dzieci przed poważnymi chorobami zakaźnymi i związanymi z nimi powikłaniami; mimo to każdego roku około 13 mln dzieci nie otrzymuje rutynowych szczepień – alarmuje w Światowym Tygodniu Szczepień UNICEF.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

Tegoroczna edycja Europejskiego Tygodnia Szczepień przebiega pod hasłem "Szczepienia działają. Szczepmy Europę". Celem inicjatywy, której patronuje Światowa Organizacja Zdrowia, jest zwiększenie wiedzy i świadomości społeczeństwa na temat znaczenia szczepień ochronnych dla zdrowia.

UNICEF wskazuje, że około jedną czwartą zgonów dzieci poniżej 5. roku życia powodują zapalenie płuc, biegunka i odra. Większości z tych chorób można zapobiegać dzięki szczepieniom. Organizacja podaje, że dwie trzecie niezaszczepionych dzieci mieszka w krajach niestabilnych lub ogarniętych konfliktami.

W latach 2010-2016 największy spadek liczby zaszczepionych dzieci odnotowała Syria, w której wskaźnik spadł o 38 proc. Wskaźnik ten to odsetek niemowląt, które otrzymały wszystkie trzy wymagane dawki szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi. Na drugim miejscu - jak podaje UNICEF - jest Ukraina, gdzie tzw. wyszczepialność zmniejszyła się o 33 proc.

UNICEF wskazuje jednocześnie, że wiele krajów odnotowało od 2010 r. znaczny wzrost liczby szczepionych dzieci. Są to m.in. Indie, Etiopia, Demokratyczna Republika Konga, Bangladesz, Filipiny, Meksyk, Tanzania, Wietnam, Turcja i Sudan. W Indiach liczba nieszczepionych dzieci spadła o 45 proc., z 5,3 mln w 2010 r. do 2,9 mln w 2016 r. Także te statystyki dotyczą dzieci otrzymujących trzy wymagane dawki szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi.

W 2016 r. połowa nieszczepionych - według tego kryterium - dzieci na całym świecie mieszkała w sześciu krajach: Nigerii (18 proc.), Indiach (15 proc.), Pakistanie (7 proc.), Indonezji (5 proc.), Etiopii (4 proc.) i Demokratycznej Republice Konga (3 proc.). UNICEF zauważa, że w 2016 r. około 86 proc. dzieci poniżej pierwszego roku życia było w pełni zaszczepionych przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi, 30 lat temu było to około 52 proc.

Dzięki szczepieniom większość dzieci w Europie jest uodporniona na odrę, różyczkę, świnkę, błonicę, krztusiec, tężec, poliomyelitis i wirusowe zapalenie wątroby typu B. Coraz więcej osób szczepi się przeciwko pneumokokom, meningokokom oraz wirusowi brodawczaka ludzkiego.

W Polsce każdego roku wykonuje się kilka milionów szczepień obowiązkowych. Odsetek osób zaszczepionych nadal jest wysoki, ale w ostatnich latach coraz więcej rodziców nie zgadza się na poddawanie swoich dzieci tej procedurze. W 2017 r. odnotowano 30 089 takich sytuacji, w 2010 roku było ich nieco ponad 3,4 tys.

Rodzice odmawiają szczepień m.in. w obawie przed niepożądanymi odczynami poszczepiennymi (NOP), czyli zaburzeniami stanu zdrowia, które występują w okresie czterech tygodni po podaniu szczepionki. Częstość występowania NOP zależy od rodzaju szczepionki. Przy szczepionkach stosowanych w Polsce jeden NOP występuje przeciętnie raz na 10 tys. szczepień. Specjaliści podkreślają, że ciężkie niepożądane odczyny poszczepienne, wymagające hospitalizacji, występują nieporównanie rzadziej niż powikłania chorób, przed którymi chronią.

(ag)