Rak nerki w Polsce jest wciąż wykrywany w późnym stadium zaawansowania, dlatego wielu chorych wciąż nie udaje się uratować – przypomina Stowarzyszenie Mężczyzn z Chorobami Prostaty GLADIATOR z okazji Międzynarodowego Dnia Raka Nerki, obchodzonego 21 czerwca.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

Jest to ogólnoświatowa inicjatywa Międzynarodowej Koalicji Raka Nerki, która powstała we współpracy z 30. organizacjami pacjentów, by szerzyć wiedzę na temat tego nowotworu i dzięki temu zwiększyć szanse pacjentów na wczesne wykrycie.

Na całym świecie wiedza na temat raka nerki wciąż jest zbyt niska. Dlatego obchody Dnia Raka Nerki odbędą się pod hasłem "Pytania i Odpowiedzi". Tego dnia uruchomiona zostanie specjalna infolinia, gdzie chętni mogą skonsultować się z onkologiem. Dodatkowo wiedzę na temat raka nerki i związanych z nim zagrożeń będzie można sprawdzić za pomocą krótkiego quizu - mówi Tadeusz Włodarczyk, prezes Stowarzyszenia Mężczyzn z Chorobami Prostaty GLADIATOR. Stowarzyszenie jest organizatorem obchodów Dnia Raka Nerki w Polsce. 

Z infolinii można korzystać w czwartek w godz. 17-19:00 oraz piątek (22 czerwca) w godz. 16-18:00, dzwoniąc na numer 668 587 053. Quiz w języku polskim dostępny jest na stronie: https://worldkidneycancerday.org/2018-quiz/.

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w Polsce raka nerki rozpoznaje się u ok. 4,5 tys. osób rocznie, a 2,5 tys. z jego powodu umiera. Mężczyźni są dwukrotnie bardziej narażeni na rozwój tego nowotworu. Stanowi on szósty najczęściej występujący nowotwór wśród mężczyzn, a liczba chorych stale rośnie. 

Przyczyny rozwoju choroby nie zostały dobrze poznane. Wymienia się wśród nich: otyłość, nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, palenie tytoniu, jak również predyspozycje genetyczne oraz ekspozycję na niektóre substancje toksyczne, takie jak azbest, benzen i kadm. 

Trudność we wczesnym wykrywaniu raka nerki polega na tym, że początkowo przebiega on niemal bezobjawowo, przez co wielu chorych długo nie jest świadomych rozwoju choroby. W Polsce rak nerki diagnozowany jest najczęściej dopiero w trzecim stadium choroby i to często przez przypadek, podczas badania USG jamy brzusznej wykonywanego z innej przyczyny. Mediana wieku w chwili rozpoznania wynosi 64 lata.

Do symptomów, które mogą sygnalizować rozwój choroby, eksperci zaliczają: ogólne osłabienie organizmu, chudnięcie, brak apetytu, anemia, nadciśnienie tętnicze krwi, stany podgorączkowe, częste infekcje dróg moczowych, bóle w okolicy lędźwiowej, silne bóle w okolicy brzucha, krwiomocz. Są one mało specyficzne i dlatego często myli się je z innymi dolegliwościami.

Tymczasem w porę wykryty rak nerki jest jednym z lepiej rokujących nowotworów, dlatego tak ważne jest wczesne wykrywanie go. Jak podkreślają eksperci, obecnie nie ma na tyle dobrej i taniej metody diagnostycznej, która pozwalałaby prowadzić tzw. badania przesiewowe w kierunku raka nerki (inaczej - screening raka nerki). Warto jednak regularnie, najlepiej raz w roku, wykonywać badanie ultrasonograficzne (USG) jamy brzusznej. Eksperci przyznają, że jest to metoda bardzo skuteczna, bo pozwala wykryć nowotwór we wczesnym etapie choroby, co zwiększa szansę chorych na wyleczenie. 

W przypadku raka nerki wcześnie wykrytego podstawową metodą leczenia tego nowotworu pozostaje chirurgiczne usunięcie guza bądź całej nerki. W stadium zaawansowanym, gdy dochodzi do przerzutów nowotworu na inne organy, konieczne jest zastosowanie farmakoterapii - terapii celowanych molekularnie oraz immunoterapii, która do zwalczania raka wykorzystuje własny układ odpornościowy pacjenta.

Wraz z początkiem maja polscy na pacjenci zyskali dostęp do nowych terapii na raka nerki - leku celowanego molekularnie kabozantynibu, który jest inhibitorem kinazy tyrozynowej oraz terapii immunoonkologicznej z wykorzystaniem leku o nazwie niwolumab. W Polsce są one dostępne w drugiej linii leczenia, czyli wtedy, gdy zawiodą inne, podawane w pierwszej linii terapie.

(ag)