Ponad dwa razy więcej osób z objawami grypy niż rok temu odnotował od początku marca zachodniopomorski sanepid. Wirus nie odpuszcza też w całym kraju. W ciągu tygodnia choruje aż ćwierć miliona osób.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

To szczyt tegorocznego sezonu grypowego. Liczba zachorowań gwałtownie wzrosła pod koniec stycznia i utrzymuje się na stałym poziomie. Tylko od początku marca do szpitali w całym kraju trafiło ponad 1200 osób, najwięcej na Mazowszu, w Wielkopolsce i w Zachodniopomorskiem. W największej liczbie przypadków, grypa przeradza się w zapalenie płuc. Od początku miesiąca z powodu powikłań pogrypowych zmarło już 7 osób.

Przez cały luty choroba zabiła 10 osób. Ze statystyk Polskiego Zakładu Higieny wynika, że obecnie, za zarażenia najbardziej narażone są dzieci. Spośród tych do 14. roku życia grypę łapie co piąte.

W ubiegłym sezonie, szczyt zachorowań przypadał na przełom stycznia i lutego. Wtedy w ciągu jednego tygodnia do lekarzy zgłaszało się nawet ponad 300 tysięcy osób.

(ag)