Wielomiesięczne oczekiwanie na lekarza specjalistę, przepełnione przychodnie, przekładane zabiegi i niemożność dodzwonienia się na recepcję - to codzienność w polskiej służbie zdrowia. Remedium na ten stan rzeczy nie istnieje, bo lekarzy brakuje, a kolejni wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu lepszych warunków. Nic więc dziwnego, że jednym z najbardziej pożądanych benefitów pozapłacowych w firmach są abonamenty pracownicze.

Do specjalisty za minimum trzy miesiące

Polacy otwarcie narzekają na tak zwane "leczenie w ramach NFZ“. Czasem nawet prosta wizyta u lekarza rodzinnego oznacza stanie w długiej kolejce, walki o numerek i konieczność "wpraszania się“ do gabinetu, gdy stan zdrowia nagle się pogorszył, a lekarz ma na dany dzień komplet pacjentów. Najczęściej i tak przyjmuje ich z dużym poślizgiem, nie nadążając z wypełnianiem formalności.

Jak przyznaje Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK w raporcie "System ochrony zdrowia w Polsce - stan obecny i pożądanie w kierunku zmian“:

"Według opublikowanych w 2018 roku badań opinii publicznej 66 procent dorosłych Polaków negatywnie ocenia funkcjonowanie służby zdrowia w Polsce, w tym aż 27 procent - zdecydowanie negatywnie. Przeciwnego zdania jest 30 procent respondentów. Równocześnie ponad 57 procent Polaków uważa, że zachowanie dobrego zdrowia, obok szczęścia rodzinnego, należy do najważniejszych wartości w ich życiu.“

Skąd aż tak negatywna opinia? Doświadczenia pacjentów nie są najlepsze. Dzwoniąc do przychodni można usłyszeć, że na wizytę u kardiologa, chirurga czy ortopedy trzeba czasem czekać w porywach do dwóch lat. Ta sytuacja dotyka zwłaszcza tych województw, w których pracuje mniejsza liczba lekarzy i znajduje się mniej przychodni. Pod tym względem najgorzej jest w województwie lubelskim i podlaskim. Również czas pracy poradni na wsiach - zaledwie kilkanaście godzin w tygodniu - utrudnia dostęp do lekarzy.

Według raportu "Barometr WHC“ opublikowanego przez Fundację Watch Health Care, w Polsce na lekarza specjalistę trzeba czekać średnio 3,4 miesiące (dane za 2021 rok). Ponad pół roku musimy oczekiwać na wizytę u ortopedy, czy neurochirurga. Z kolei do chirurga naczyniowego poczekamy już niecałe 11 miesięcy.

Polacy zgłaszają niezadowolenie

Jak podaje Rzecznik Praw Pacjenta, w pandemii znacznie częściej korzystaliśmy z Telefonicznej Informacji Pacjenta, by złożyć zażalenie. Pacjenci uskarżali się na odmawianie rejestracji wizyt, przekładanie zabiegów, a nawet odmowy udzielania świadczeń w stanie nagłym. Często wskazywano również na brak możliwości połączenia się z recepcją w przychodniach. Nawet teleporady nie zawsze dochodziły do skutku. Zażalenia wystosowywano również pod adresem opieki pielęgnacyjnej oraz zmiany terminów operacji, na które pacjenci oczekiwali wcześniej nawet kilka lat.

Brakuje nam ponad 70 tys. lekarzy w Polsce

Specjaliści wyjeżdżają z kraju w poszukiwaniu lepszych warunków pracy i zarobków. W państwowych przychodniach nie mogą liczyć na wiele, a obłożenie pracą jest ogromne. Według szacunków samorządu zawodowego lekarzy, w całej Polsce brakuje około 70 tysięcy osób do pracy. Braki widać także w personelu medycznym. Ta sytuacja będzie się pogarszać, bo tylko w pierwszym półroczu 2022 roku Naczelna Izba Lekarska wydała 491 dokumentów stanowiących zaświadczenie o uznanie kwalifikacji w innych krajach Unii Europejskiej. To niezbędny dokument, by móc pracować za granicą. Takich wniosków co roku pobieranych jest kilkaset, ale bieżący rok jest pod tym względem rekordowy. Emigracja lekarzy może oznaczać tylko jedno - jeszcze dłuższe kolejki w przychodniach.

Prywatna opieka medyczna na wagę złota

Jak informuje GUS, W 2021 roku na prywatną opiekę zdrowotną Polacy wydali ponad 44 mld zł, czyli średnio 700 zł na osobę. Z kolei na ubezpieczenie poszedł aż 1 mld złotych. Szacuje się, że te wydatki będą tylko rosnąć. Nic więc dziwnego, że abonament medyczny jest obecnie jednym z najbardziej pożądanych benefitów pozapłacowych w firmach. Dla samych pracowników to szereg korzyści. Jak działa takie rozwiązanie?

Abonamenty pracownicze - najlepsza forma gratyfikacji

Na przykładzie oferty JP Medica https://jpmedica.com możemy wskazać zakres świadczeń zdrowotnych oferowanych w ramach abonamentów pracowniczych. Abonament może obejmować konsultacje, które obejmują osoby dorosłe i dzieci od trzeciego roku życia. W pakiecie, który firma może zapewnić pracownikowi firmy, znajdują się lekarze specjaliści z różnych dziedzin, między innymi interniści, ginekolodzy, endokrynolodzy, ortopedzi, kardiolodzy i wielu innych. Zakres obejmuje nawet profilaktykę stomatologiczną. Pacjenci mogą także zadbać o swoje zdrowie psychiczne, korzystając z konsultacji u psychologa lub psychiatry - a przecież kondycja zespołu w tym zakresie jest dla pracodawcy szczególnie cenna. Dobrostan pracowników to jeden z kluczowych czynników, który pozwala prowadzić sprawnie prosperujący biznes.

Pakiet abonamentowy zawiera oczywiście diagnostykę, począwszy m.in. od podstawowych badań, poprzez analitykę, badania obrazowe, podstawowe i rozszerzone zabiegi ambulatoryjne, RTG, USG, a skończywszy na transporcie medycznym na terenie całej Polski.

Abonament umożliwi pacjentowi dostęp do wszystkich placówek partnerskich, których w tym wypadku jest 1200 na terenie kraju, dzięki czemu pracownicy mogą znaleźć dogodną dla siebie lokalizację. Do wyboru pacjenci mają centra medyczne, szpitale, kliniki, przychodnie i prywatne gabinety.

Firma może wybrać, czy zapewni danej osobie abonament indywidualny, partnerski (z dopłatą), czy rodzinny.

Abonament pracowniczy, czyli bez kolejek i zawsze w terminie

Możliwość szybkiej konsultacji z lekarzem nie powinna być luksusem - a jednak, właśnie tak można myśleć o łatwym dostępie do ginekologa, pediatry, czy nawet internisty w Polsce. Abonament pracowniczy daje taką możliwość. Koniec z czekaniem w długiej kolejce, z ryzykiem, że wizyta opóźni się nawet o kilkadziesiąt minut. Pacjent może w końcu zapisać się do specjalisty z myślą, że zostanie przyjęty jak najszybciej, a nie w perspektywie kolejnych miesięcy. Ważna jest również dostępność infolinii medycznej, która działa sprawnie i realizuje połączenie do minuty. Miła odmiana w porównaniu z recepcją państwowej przychodni, gdzie najczęściej trzeba wykonywać wiele połączeń i znów ustawić się w kolejce oczekujących.

Teleporada lub wizyta online

W pandemii nauczyliśmy się korzystać z konsultacji zdalnych. To pokazało Polakom, że taka forma jest równie skuteczna i wygodna, jak wizyta stacjonarnie w przychodni. Podczas rozmowy z lekarzem można otrzymać e-receptę, e-skierowanie i e-zwolnienie. Konsultacja bez wychodzenia z domu ma wiele plusów i na stałe weszła do oferty wielu placówek medycznych. Bez kolejek, stresu, nadwyrężania zdrowia. Oczywiście pacjent zawsze ma wybór i może się spotkać z lekarzem twarzą w twarz. Podczas wizyty online specjalista może również skierować daną osobę na wizytę stacjonarną.

Co daje abonament pracowniczy firmie?

Dobre pytanie! Korzyści jest cała masa. Zdrowie jest bezcenne, a możliwość szybkiego i łatwego korzystania z pomocy lekarza to wielka wartość. Pracownik, który ma zapewniony taki benefit ma szansę poczuć się bezpiecznie, oszczędza również środki, bo ceny prywatnych wizyt w centrach medycznych są coraz wyższe. Gratyfikacja w postaci abonamentu pozwala więc budować lojalność i zaangażowanie w zespole. To nieocenione narzędzie motywacyjne.

Dobra opieka medyczna ma również szansę zmniejszyć absencję w pracy. Komfort, zadowolenie, poczucie bezpieczeństwa - to dobrostan pracowników, o które firmy powinny zabiegać. Dzięki temu wzrasta wydajność, zadowolenie z pracy, w firmie panuje lepsza atmosfera. A kiedy firma zyskuje opinię rzetelnego pracodawcy, łatwiej o udaną rekrutację.

Abonament medyczny dla pracowników stał się ważną alternatywą dla państwowych przychodni. Sytuacja służby zdrowia nie będzie się polepszać, bo warunki pracy dla specjalistów pozostawiają wiele do życzenia, a system ma wiele wad. Cierpią na tym pacjenci, którzy nie tylko nie mogą rozpocząć leczenia o właściwym czasie, ale również narażają się przez to na stres, który z czasem może prowadzić do różnych chorób, w tym stanów depresyjnych.