W cyklu „Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM” zajmiemy się kwestią hałasu i głośnych dźwięków oraz ich wpływem na nasz słuch. Jak zdradza dr Adam Pabiś – audiolog – w rozmowie z RMF FM, to wcale nie poziom głośności, natężenie ma znaczenie, lecz jego impulsywność. Mniej szkodliwe będzie przebywanie na głośnym korytarzu niż np. jednorazowy wybuch.

Sam hałas pod względem głośności, natężenia nie jest zły. Najbardziej przeszkadza nam hałas, który jest impulsywny, nagły - mówi dr Adam Pabiś. I to może być nawet 60-90 decybeli. Jeśli jesteśmy w ciągłym hałasie, jak remonty, wiertarki, ruch samochodów na ulicy, przerwa lekcyjna, to nasz układ nerwowy tak działa, żeby mniej drgań dochodziło do ucha wewnętrznego, czyli włącza system ochronny, neuron włącza taki system hamowania. Więc jeśli dźwięk trwa np. kilka minut to jest mniej szkodliwy, bo system nerwowy zdąży uruchomić wszystkie procesy ochronne. Czego nie zrobi np. w momencie strzału, wrzasku czy wybuchu petardy - tłumaczy specjalista.

Jak dodaje, taka fala akustyczna może zniszczyć nerw słuchowy i neurony.

Duże znaczenie ma również stres. On osłabia nasz organizm, przez co jesteśmy bardziej podatni na bodźce. Zauważmy, że nie wszyscy doznają urazu akustycznego lub ubytku słuchu na tym samym koncercie, w tym samym hałasie - mówi dr Pabiś. Ponadto układ nerwowy kobiet i mężczyzn działa nieco inaczej. U kobiet prawe i lewe ucho odpowiada m.in. za rozumienie mowy, u mężczyzn jest to rozdzielone. Kobiety są więc mniej narażone na urazy akustyczne.

Kiedy warto zbadać słuch?

Jeśli zauważymy, że przeszkadza nam jeden konkretny dźwięk, nawet cichy, na ulicy czy w domu, to sygnał o nadwrażliwości słuchowej, może to świadczyć o zaniku włókien nerwu słuchowego. W takiej sytuacji zasięgnijmy porady eksperta - radzi audiolog.

Co zrobić gdy jesteśmy zmuszeni do pracy, przebywania w hałasie? Zatyczki i stopery to najpopularniejsze rozwiązanie, chociaż nie jest dobre przy hałasie, który trwa długo, np. kilka godzin. Zamykając kanał słuchowy, nasz nerw staje się bardziej czuły, ma więc to odwrotny efekt - tłumaczy dr Pabiś. Hałas powoduje nadmiar tlenku azotu w uchu wewnętrznym, który w nadmiarze jest szkodliwy. Jego nadmierne stężenie jest usuwane przez witaminę C. Dlatego u osób skazanych na hałas spożycie wit. C powinno być nawet trzykrotnie większe. Poza tym tłuszcze nienasycone, warzywa i aktywność fizyczna - to też jest ważne. Warto więc zadbać o odpowiednią dietę i styl życia. Wówczas nawet jeśli doświadczamy urazów akustycznych, to nasze ucho szybciej się zregeneruje - zapewnia specjalista.