Ukraina ma w najbliższych dniach zdecydować, czy ogłosi stan epidemii odry. U naszych wschodnich sąsiadów w ubiegłym roku na odrę zachorowało blisko 60 tysięcy osób. Epidemia zagraża także Polsce z powodu tysięcy pracujących tutaj Ukraińców. Najwięcej zachorowań notuje się w obwodzie lwowskim.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Pixabay

Ogłoszenie stanu epidemii pozwoli na bardziej skuteczną walkę z chorobą, bo w ciągu ostatniego miesiąca zachorowało blisko 8,5  tysiąca, w tym blisko 5 tysięcy dzieci - wyjaśnia pochodząca z USA Uliana Suprun, pełniąca obowiązki ministra zdrowia.

Będziemy mieć więcej uprawnień, będziemy mogli kupić więcej szczepionek i rozszerzyć krąg osób, które będą szczepione i będą miały zapewniony dostęp do dobrej jakości szczepionek kupionych przez państwo - mówi Suprun.

Niezaszczepionych dzieci nie wpuszczono do szkoły

Jak donoszą ukraińskie media, w Łucku ponad 1000 niezaszczepionych przeciwko odrze uczniów nie zostało dopuszczanych do zajęć w szkołach. Decyzja została podjęta pod presją rodziców, którzy boją się, że niezaszczepione dzieci stanowią duże zagrożenie.

I to wbrew prawu - jak przekonuje Uliana Suprun - bowiem zgodnie z przepisami nie można odsunąć ucznia od udziału w lekcjach.

Nauczyciele przyznają jednak, że są bezradni. Z jednej strony strach przed chorobą, z drugiej brak możliwości, by zmusić do szczepienia przeciwko odrze, tym bardziej gdy zgody nie wyrażają rodzice.

Wielu rodziców - jak informuje ukraińska prasa - unika szczepienia dzieci ze względów religijnych, choć cerkiew prawosławna odrzuca takie przesądy.

Ukraińskie Ministerstwo Zdrowia do końca tygodnia ma przygotować statystyki i dokumenty, które pozwolą zdecydować, czy zasadne będzie ogłoszenie epidemii odry na Ukrainie.

Autor: Przemysław Marzec
Opracowanie: Arkadiusz Grochot