Brytyjska państwowa służba zdrowia NHS (National Health Service) proponuje użycie aplikacji komputerowych do zachęcenia swych podopiecznych do zwiększenia aktywności fizycznej. Wysiłek miałby być nagradzany m.in. zniżkami przy zakupach artykułów spożywczych.

Zdjęcie ilustracyjne /Daniel Bockwoldt /PAP/DPA

Zgodnie z propozycją NHS, w pilotażowych dziesięciu "zdrowych nowych miastach" mieszkańcy mogliby m.in. liczyć na zniżki nawet do 25 procent przy zakupach żywności w supermarketach lub bezpłatne bilety do kina i tańsze karnety na siłownię, gdyby regularnie podejmowali wysiłek fizyczny rejestrowany przez aplikacje do smartfonów. Jeden z proponowanych progów zakłada przejście pieszo 12,5 tysiąca kroków co najmniej trzy razy w tygodniu.

Według przedstawionych pomysłów, na terenie 10 miast, które dołączyły do programu, miałyby znaleźć się bieżnie i miejskie siłownie na świeżym powietrzu, a wprowadzający się do nowych domów mieliby bezpłatnie otrzymywać rowery.

Jeśli ma dojść do tak potrzebnej fali budowania nowych domów w całej Anglii, włączmy kwestię zdrowia w ich projektowanie od samego początku - powiedział szef angielskiego oddziału NHS Simon Stevens.

Według oficjalnych statystyk, przeciętny Brytyjczyk chodzi pieszo tylko przez mniej niż 10 minut dziennie. Jedno na pięcioro dzieci rozpoczynających w wieku pięciu lat naukę szkolną, ma nadwagę lub jest otyłe, a wśród jedenastolatków dotyczy to już co trzeciego dziecka. 

Tam Fry z National Obesity Forum (Narodowego Forum Otyłości) twierdzi, że koszt kupienia mieszkańcom nowych domów rowerów jest dla deweloperów "żaden", a taka zachęta może zmotywować ludzi, żeby bardziej dbali o zdrowie.

(ag)