Wygojona rana bez blizny? To wciąż cel i wielkie marzenie naukowców. Komórki macierzyste pozyskane z tkanki tłuszczowej mogłyby pomóc w sterowaniu tym procesem. Bada to dr Joanna Bukowska z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności olsztyńskiej Polskiej Akademii Nauk. Efekty jej prac mogłyby służyć opracowaniu terapii wspomagających leczenie uszkodzeń skórnych.

zdj. ilustracyjne /Pixabay

Podczas półrocznego stażu w USA brałam udział w projekcie naukowym, w którym badano wpływ ludzkich komórek macierzystych pozyskiwanych z tkanki tłuszczowej na przebieg procesu gojenia ran odleżynowych. Modelem badawczym był model mysi, który - jak zazwyczaj w badaniach biologicznych - dostarcza informacji o przebiegu danego procesu fizjologicznego, ale ma za zadanie również nakreślić perspektywę docelowego wykorzystania komórek macierzystych w terapii schorzeń skórnych u ludzi - wyjaśniła dr Joanna Bukowska.

Nielubiana tkanka tłuszczowa nadzieją medycyny

Rany odleżynowe to problem zdrowotny ale i finansowy. Konwencjonalne metody leczenia nie są w pełni skuteczne i dlatego wciąż poszukuje się nowych terapii. Ludzka tkanka tłuszczowa jest dobrym materiałem badawczym, zaś pozyskiwanie z niej komórek macierzystych nie jest bardzo trudne. Epidemia otyłości dotyka kraje wysoko rozwinięte, a więc dostęp do materiału badawczego jest relatywnie łatwy, zaś sama izolacja komórek macierzystych z tkanki tłuszczowej jest bardzo wydajna. Można uzyskać względnie dużą liczbę komórek macierzystych, którą następnie można zastosować w badaniach, najpierw naukowych potem w klinicznych, zaś ostatnim, docelowym etapem jest możliwość ich wykorzystania w leczeniu - opisała naukowiec.

Świnia zamiast myszy

Komórki macierzyste tkanki tłuszczowej wykorzystywane są w medycynie regeneracyjnej, rekonstrukcyjnej, plastycznej oraz w chirurgii. W medycynie estetycznej komórkami macierzystymi pochodzącymi z tkanki tłuszczowej wypełnia się ubytki w skórze, redukuje zmarszczki, czy też modeluje różne części ciała poprawiając ich wygląd.

W tym projekcie modelem badawczym jest świnia. Jest to podejście nowatorskie, gdyż większość badań w świecie naukowym prowadzona jest na gryzoniach. Badania na dużych zwierzętach, a zwłaszcza na świniach są potrzebne, ponieważ ten gatunek jest bliski człowiekowi pod względem anatomii i fizjologii. Chodzi przede wszystkim o to, aby sprawdzić, czy podane do ran komórki sprawią, by rany goiły się bez pozostawienia śladu, bez blizny, a więc w sposób określany jako regeneracja.

Na badania przyznany został grant w wysokości 1,2 miliona złotych z Narodowego Centrum Nauki.

(mch)