Liczba seniorów, u których zdiagnozowano cztery lub więcej chorób, podwoi się do 2035 roku - wynika z opublikowanego przez Brytyjskie Towarzystwo Geriatryczne badania w czasopiśmie "Age and Ageing". Naukowcy ostrzegają, że służbę zdrowia czeka poważny problem.

Zdjęcie ilustracyjne /PEXELS/rawpixel.com /Internet

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Newcastle University wykazało, że w ciągu najbliższych 20 lat gwałtownie wzrośnie liczba osób cierpiących na choroby przewlekłe.

Naukowcy posłużyli się komputerową symulacją, która pozwoliła im przewidzieć, jak na przestrzeni lat zmieni się liczba chorych. Ich analiza wykazała, że - wśród ludzi w wieku emerytalnym - najczęściej będą diagnozowane nowotwory (wzrost o 179,4 proc.) oraz cukrzyca (wzrost o 118,1 proc.).

W grupie powyżej 85. roku życia liczba osób cierpiących na większość chorób, poza depresją i demencją, wzrośnie ponad dwukrotnie.

Profesor Carol Jagger, która kierowała badaniem, powiedziała, że wzrost liczby pacjentów cierpiących na co najmniej cztery choroby "jest wynikiem wzrostu populacji w wieku 85 lat i więcej". Bardziej niepokojący jest fakt, że nasza symulacja pokazała, że przyszli dorośli w wieku od 65 do 74 lat będą mieli dwie lub trzy choroby więcej niż w przeszłości - dodała. Wynika to m.in. z częściej występującej u nich otyłości oraz braku aktywności fizycznej, które są czynnikami ryzyka wielu chorób - wyjaśniła.

(ł)