Zaskakujące wyniki badań amerykańskich naukowców. Odkryli oni, że kobiety, które zapadają na zawał serca są gorzej leczone i przez to umierają o wiele częściej niż panowie.

Zdjęcie ilustracyjne /Pexels photo /Internet

Do zbadania tego problemu posłużył szwedzki rejestr kardiologiczny SWEDEHEART. Jak pokazuje rejestr, rok po zawale umiera 3 razy większy odsetek kobiet niż mężczyzn. Naukowcy przewidują, że wiąże się to z tym, że zawał w mentalności lekarzy funkcjonuje jako "męska choroba" i przez to kobiety mogą być zaniedbywane w terapii i mogą otrzymywać mniej zaleceń po przebytym zawale. U 25 proc. kobiet rzadziej zalecano stosowanie statyny, a o 16 proc. rzadziej panie otrzymywały zalecenie przyjmowania aspiryny.

Analiza wykorzystuje szwedzkie dane, ale American Heart Association, która przeprowadziła badania uważa, że ten trend może być podobny w innych krajach na świecie.  Co więcej, naukowcy uważają, że sytuacja kobiet w innych krajach może być jeszcze gorsza niż w Szwecji, bo skandynawski kraj ma jeden z najniższych wskaźników umieralności z powodu ataków serca na całym świecie.

Zawały serca są często postrzegane jako problem zdrowotny mężczyzn, ale w Wielkiej Brytanii więcej kobiet umiera na chorobę wieńcową, niż na raka piersi - mówi Jeremy Pearson, dyrektor medyczny British Heart Foundation.

źródło: PharmaTimes
(ag)