Kiedy nadchodzi zima, służby coraz częściej interweniują w domach, gdzie ulatnia się tlenek węgla. Strażacy ponownie apelują o przeglądy instalacji grzewczych i przewodów kominowych oraz montowanie czujek dymu i czadu.

Zdjęcie ilustracyjne /Pexels photo /

Od początku tegorocznego sezonu grzewczego w woj. śląskim strażacy odnotowali już 617 zdarzeń (w tym 244 pożary) związanych z nieprawidłowym użytkowaniem urządzeń i instalacji grzewczych. W 115 przypadkach zadziałał zamontowany w mieszkaniach czujnik tlenku węgla. Poszkodowanych zostało 246 osób, w tym 89 dzieci. Śmierć poniosły trzy osoby.

Niestety, główne przyczyny zatruć tlenkiem węgla to lekceważenie lub nieznajomość przepisów i zasad bezpiecznego użytkowania urządzeń grzewczych. Zadbajmy o bezpieczeństwo własne i swoich bliskich - apeluje rzeczniczka śląskiej straży pożarnej st. kpt. Aneta Gołębiowska.

Strażacy co roku ostrzegają przed niebezpieczeństwem związanym z tlenkiem węgla. Już kilka tygodni temu rozpoczęli kampanię społeczną "Czad i Ogień. Obudź czujność" pod patronatem wojewody śląskiego. To kontynuacja akcji prowadzonych w poprzednich latach. W jej ramach wojewoda zakupił 180 czujników czadu, które przekazał 25 komendom miejskim i powiatowym Państwowych Straży Pożarnych. Do kampanii przystąpiło 17 miast i powiatów - odbywały się w nich spotkania z dyrektorami szkół i uczniami.

Strażacy przypominają, że przyczyny zatruć są wciąż te same, i ciągle przez wielu ignorowane - niedrożność przewodów kominowych, brak właściwej wentylacji i dbałości o urządzenia grzewcze. Staż apeluje, by nie zostawiać potencjalnego źródła ognia bez kontroli.

Tlenek węgla jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. W układzie oddechowym człowieka wiąże się z hemoglobiną 250 razy szybciej niż tlen, blokując dopływ tlenu do organizmu. Objawami lżejszego zatrucia są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności. Następstwem ostrego zatrucia - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność wieńcowa i zawał albo nawet śmierć.

Czad powstaje podczas procesu niepełnego spalania materiałów palnych, które występuje przy niedostatku tlenu w otaczającej atmosferze. Ma silne własności toksyczne. Gromadzi się głównie pod sufitem, ponieważ ma nieco mniejszą gęstość od powietrza.

Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych: wentylacyjnych i dymowych. Jak wskazują strażacy, wadliwe działanie przewodów może wynikać z ich nieszczelności, braku konserwacji i czyszczenia, wad konstrukcyjnych oraz niedostosowania systemu wentylacji do szczelności nowych okien i drzwi. Nieprawidłowości mogą prowadzić do niedrożności przewodów, braku ciągu, a nawet do powstawania tzw. ciągu wstecznego, kiedy dym - zamiast wydostawać się przewodem kominowym na zewnątrz - cofa się do pomieszczenia.

Aby uniknąć zaczadzenia należy przeprowadzać kontrole, sprawdzać szczelność przewodów kominowych i systematycznie je czyścić. Trzeba też użytkować sprawne urządzenia, w których spalanie odbywa się zgodnie z instrukcją producenta. Nie należy zasłaniać czy przykrywać urządzeń grzewczych oraz zaklejać kratek wentylacyjnych. Wskazane jest także, by często wietrzyć kuchnie i łazienki wyposażone w termy gazowe, a najlepiej zapewnić choćby niewielkie rozszczelnienie okien. Warto również rozważyć zamontowanie w domu czujników dymu i tlenku węgla.

(ag)