Mogą wywoływać śmiertelne choroby, są odporne na niską temperaturę, a bez jedzenia wytrzymują nawet dwa lata. Mowa o kleszczach, które wraz z wiosną ruszają do ataku. Można je spotkać w ogrodach, lasach, parkach, a nawet na miejskich trawnikach. O tym, jak bronić się przed kleszczami mówimy w cyklu Twoje Zdrowie. "Ubierzmy się w grubszą warstwę ubrań. Jeżeli zgarniemy kleszcze z ubraniem, one nie dostaną się zbyt łatwo do gołej skóry" - podpowiada profesor Joanna Zajkowska z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

Michał Dobrołowicz, RMF FM: Kiedy zaczyna się sezon na kleszcze? 

Profesor Joanna Zajkowska, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku: Gdy temperatura przekracza 10 stopni Celsjusza. Wtedy kleszcze wyruszają na łów, są najbardziej aktywne, zgłodniałe i potrzebują żywiciela.

Czy możemy coś zrobić, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo, że właśnie nas zaatakują?

Na sam atak kleszcza nasz wpływ jest niewielki. Możemy go zniechęcić wykorzystując repelenty lub zakładając odpowiednią odzież. Tak naprawdę przygotowujemy się poprzez szczepienie. Wtedy nasza odporność może poradzić sobie z wirusem kleszczowego zapalenia mózgu, który może dostać się do naszego organizmu.

Jaka jest droga od ataku kleszcza do kleszczowego zapalenia mózgu? Przecież nie każdy, kogo zaatakował kleszcz - zachoruje.

To prawda. Jesteśmy wyposażeni w mechanizmy odpornościowe, które eliminują wszystkie patogeny, które dostają się do naszego organizmu i w większości przypadków radzimy sobie znakomicie. 90 procent zakażeń jest eliminowanych przez nasz układ odpornościowy. Jeżeli nie pokonamy ich, może dojść do objawów grypopodobnych i na tym etapie choroba też może się zakończyć. Jeżeli wirus przekroczy kolejne bariery, mamy objawy zapalenia opon mózgowych, zapalenia mózgu, zapalenia rdzenia, to mogą być też porażenia nerwów obwodowych.

Na jakim etapie powinniśmy zareagować, żeby zmniejszyć ryzyko tego "złego zakończenia", czyli choroby?

Nie dopuścić do pokłucia przez kleszcza. Potem nie jesteśmy w stanie zrobić już nic, bo nie ma leku przyczynowego, który zahamowałby rozwój zakażenia poza naszą własną odpornością. Dobra kondycja immunologiczna pozwala nam dobrze funkcjonować. Poprawienie jej i przygotowanie się na kontakt z wirusem poprzez szczepienie jest najlepszym rozwiązaniem.

Czy są osoby bardziej niż inne narażone na kleszczowe zapalenie mózgu?

To osoby przyjmujące leki immunosupresyjne, osoby, których odporność jest słabsza. To pacjenci, którzy z różnych powodów leczeni są lekami biologicznymi zmniejszającymi odpowiedź immunologiczną. To mogą być osoby po przeszczepach narządów, osoby z reumatoidalnym zapalenie stawów, to cały szereg chorób. 

Do kiedy sezon ataków kleszczy potrwa?

Do momentu, gdy będzie ciepło, a kleszcze będą mogły spotkać swojego żywiciela. Ten sezon wydłuża się w związku ze zmianami klimatu, które obserwujemy, czasami trwa do listopada i początku grudnia.

Jak możemy pozbyć się kleszcza? Czy są jakieś nowe, skuteczne sposoby?

Asortyment się poszerza. Do wykorzystania mamy karty, pęsety, są też tak zwane lassa, specjalne pętelki, instrumenty do podważania i usuwania. Wczesne usuwanie pomaga przy wczesnej boreliozie. Przy kleszczowym zapaleniu mózgu niestety to nie działa, bo w pierwszych minutach kłucia może dojść do zakażenia. Borelioza występuje częściej i z nią radzimy sobie dużo lepiej, bo jest to bakteria ze środowiska zwierzęcego, dobrze się ją leczy antybiotykami.

Jaki jest obecnie najpowszechniejszy mit dotyczący kleszczy?

Że spadają na nas niespodziewanie z drzew. Kleszcze czekają na źdźbłach trawy, wychodzą o świcie, gdy jest większa wilgotność, chowają się, gdy robi się bardziej sucho, natomiast nie spadają na nas z drzew, to my je zgarniamy swoją odzieżą z roślinności. One zaczepiają się pazurkami o naszą odzież i szukają miejsca na naszej skórze, gdzie mogą się wkleszczyć. 

Czy możemy ubrać się w taki sposób, żeby zmniejszyć ryzyko ataku kleszcza?

Na pewno możemy ubrać się tak, że jeżeli zgarniemy je z ubraniem, one nie dostaną się zbyt łatwo do gołej skóry. 

Grubsza warstwa?

Tak. One wędrują wtedy po ubraniu i szukają dogodnego miejsca i to jest taki czas, gdy możemy się ich pozbyć. 

(ag,rs)