Zaczął się sezon urazów oczu. W każdy weekend, w którym pogoda sprzyja wiosennym pracom przydomowym, na ostry dyżur lubelskiej Kliniki Okulistyki Szpitala Klinicznego nr 1 Uniwersytetu Medycznego w Lublinie zgłasza się zdecydowanie więcej pacjentów. Większość to urazy mechaniczne, których można by uniknąć.

zdjęcie ilustracyjne /Pixabay

O tej porze roku, najwięcej pacjentów trafia na ostry dyżur lubelskiej kliniki okulistycznej z urazami mechanicznymi oka. Typowe przy okazji sprzątania, piłowania, wiercenia. Widać, że zaczęły się prace ogrodowe i pozimowe. Typowe sytuacje, gdy coś odpryśnie, wbije się w gałkę oczną, czy rogówkę. Z drugiej strony farby i substancje żrące, które dostają się oczu. Wszystkich tych przypadków w znacznym stopniu można by uniknąć stosując okulary ochronne. Powtarzamy to jak mantrę, ale niestety ludzie o tym zapominają - mówi szef lubelskiej kliniki, okulista prof. Robert Rejdak i dodaje, że gdyby ludzie stosowali się do tych zaleceń, liczba zgłaszających się na ostry dyżur, byłaby mniejsza nawet o 80 procent. 

Pierwsza pomoc, gdy wpadnie coś do oka

Lekarze podkreślają, że ciało obce, które wpadło do oka, należy jak najszybciej usunąć. Jeśli nie uda się tego zrobić w domu przy płukaniu, czy za pomocą chusteczki, trzeba niezwłocznie zgłosić się na dyżur okulistyczny. Ból, pogorszenie widzenia, pieczenie, ciągłe drapanie, kłucie w oku to objawy, których nie wolno bagatelizować.  Nieusunięte cało obce może wniknąć głębiej. Wtedy potrzebna będzie już interwencja chirurgiczna.  Często na badaniach obrazowych można dostrzec krwawe wybroczyny, czy krwiak a ciała obcego nie widać. Może być wewnątrz. Doprowadzając do zakażenia - opisuje okulista.

Na filmach możecie obejrzeć przeprowadzone przez prof. Roberta Rejdaka operacje usunięcia ciał obcych- betonowego odprysku u dorosłego oraz szkła u dziecka

Wszelkie zapalenia wnętrza gałki ocznej są bardzo niebezpieczne, zagrażające również życiu. A to dlatego, iż narząd wzroku jest blisko centralnego układu nerwowego i takie infekcje mogą się do niego przenosić. Grozi to ślepotą, ale też ogólnym zakażeniem organizmu. Może też dojść do silnej reakcji chemicznej. Jeśli ciało jest bardzo małe, np. z żelaza, czy miedzi - po kilku tygodniach dochodzi do reakcji chemicznej na jony metali. Może się rozwinąć żelazica, albo miedzica. Tutaj nie ma żartów - przestrzega prof. Rejdak.

34 proc. urazów oka dotyczy dzieci

Zabawy dzieci na świeżym powietrzu np. na placu zabaw, również mogą być niebezpieczne. Strzelające zabawki typu łuk, pistolet na kulki, zakłucie gałęzią, odprysk, szkło - mogą doprowadzić do wielu urazów.

Uraz oka stanowi 7 proc. wszystkich obrażeń całego ciała i 10-15 proc. wszystkich chorób oczu. Różne badania wykazały, że dzieci stanowią nawet prawie 34 proc. wszystkich urazów. Leczenie urazów oczu u dzieci wymaga ogromnego doświadczenia i jest bardziej skomplikowane niż u dorosłych, ze względu na utrudnioną współpracę, a także możliwość wystąpienia niedowidzenia, co ma wpływ na końcowy efekt leczenia - tłumaczy profesor.

Blisko 60 procent urazów oczu u dzieci ma miejsce w domu, np. nadzianie się na ostre przedmioty jak nożyczki lub nóż.

(mc)