Ministerstwo Zdrowia wraz z Agencją Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji prowadzi działania mające na celu wypracowanie kompleksowego leczenia raka płuc, piersi, jelita grubego, prostaty i narządów kobiecych - poinformowała podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia wiceminister zdrowia Katarzyna Głowala.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet

Działania resortu są m.in. odpowiedzią na apele środowisk medycznych. Prof. Joanna Chorostowska-Wynimko z Zakładu Genetyki i Immunologii Klinicznej Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie oceniła, że jedną z przyczyn niskiej przeżywalności chorych na raka płuc jest brak kompleksowej diagnostyki i leczenia. Podkreśliła, że trzeba stworzyć odpowiednio wyposażone referencyjne ośrodki leczenia raka płuc.

Wyjaśniła, że z powodu braku kompleksowej diagnostyki i leczenia wiele procedur trzeba powtarzać. Z danych NFZ wynika, że np. w 2014 r. hospitalizowanych było 62 tys. osób cierpiących na raka płuc, z czego 43 proc. powtórnie. Jedną z przyczyn była m.in. konieczność powtórzenie procedur diagnostycznych. Ponieważ w niektórych przypadkach na diagnostykę specjalistyczną trzeba czekać 160 dni, wcześniej przeprowadzone badania, np. tomografię komputerową, należy wykonać jeszcze raz.

Rak płuc jest pierwszą przyczyna zgonów pacjentów onkologicznych. Według informacji wiceminister Katarzyny Głowali, co roku z tego powodu umiera 16 tys. mężczyzn i 7,5 tys. kobiet. I właśnie w tej grupie chorych obserwuje się wzrost umieralności. W ocenie wiceszefowej resortu zdrowia powodem jest rosnąca liczba kobiet palących papierosy.

Prof. Chorostowska-Wynimko poinformowała, że w Polsce jest bardzo niska pięcioletnia przeżywalność osób chorych na raka. Pięć lat przeżywa 10-15 proc. pacjentów. Profesor podkreśliła, że jedynie leczenie chirurgiczne daje dużą szansę na całkowite wyleczenie. Do tego rodzaju terapii kwalifikuje się jednak zaledwie 20 proc. chorych. Jednym z głównych powodów jest późne diagnozowanie choroby nowotworowej płuc. "Lekarze rodzinni powinni wykazać się wyczuleniem onkologicznym" - powiedziała prof. dr hab. n. med. Halina Batura-Gabryel, krajowy konsultant w dziedzinie chorób płuc. To od nich w dużej mierze zależy prawidłowa diagnoza, a co za tym idzie - szybkie wdrożenie terapii.

Specjaliści uczestniczący w posiedzeniu senackiej komisji zdrowia podkreślali konieczność zintensyfikowania działań profilaktycznych, przede wszystkim profilaktyki antynikotynowej. Prof. Chorostowska-Wynimko zaproponowała przekazanie na ten cel części wpływów z akcyzy na wyroby tytoniowe.

Wiceminister Głowala poinformowała, że profilaktyka raka płuc jest prowadzona m.in. w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Badania przesiewowe wykonuje się u osób w wieku 50-70 lat, palących tytoń przez 20 lat i narażonych na inne czynniki rakotwórcze. W ramach programu, realizowanego przez Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, w latach 2009-2017 przeprowadzono 38 661 badań.

(ag)