„Terapia komórkami macierzystymi to bardzo duża obietnica dla pacjentów ze stwardnieniem zanikowym bocznym, chorobą Parkinsona czy osób po udarach” - mówiła w piątek przed międzynarodową konferencją o komórkach macierzystych prof. Eva Feldman z Uniwersytetu Michigan.

Zdjęcie ilustracyjne /Unsplash.com /

Jak zaznaczyła, terapia z zastosowaniem komórek macierzystych zwiększa przeżycie pacjentów chorych na stwardnienie zanikowe boczne (ALS). Jako przykład przypomniała dokonania zespołu, który w 2010 roku przeprowadził 36 operacji pacjentów z ALS, którzy mieli uszkodzone neurony ruchowe w rdzeniu kręgowym.

Pacjentom przeszczepiliśmy komórki macierzyste w części szyjnej i części lędźwiowej i cały czas tych pacjentów obserwujemy. (...) To co jest niesamowite to to, że terapia z zastosowaniem komórek macierzystych zwiększa przeżycie tych pacjentów - mówi. Jak dodała pacjenci, którym przeszczepiono komórki siedem lat temu, "w dalszym ciągu są obserwowani", podczas gdy średni czas życia osób z ALS od momentu diagnozy to trzy lata.

Eksperci podkreślili, że komórki macierzyste mogą w przyszłości znaleźć wykorzystanie w wielu chorobach m.in. ośrodkowego układu nerwowego, dla których współczesna medycyna nie dysponuje jeszcze "pełnymi możliwościami leczenia".

Jesteśmy na bardzo ciekawej drodze rozwoju naszej wiedzy o terapii komórkowej chorób mózgu. Przed nami są jeszcze wielkie wyzwania - ocenia prof. dr hab. Krystyna Domańska-Janik z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. Mirosława Mossakowskiego PAN.

Jak dodała, obecnie "badania są skoncentrowane na komórkach pluripotencjalnych (zdolnych do zróżnicowania się w dowolny typ komórek ) - tych naturalnych, oraz indukowanych pluripotentnych komórkach macierzystych". Te ostatnie dają szansę na hodowanie w laboratorium tkanek, a nawet całych organów. Za ich stworzenie Nagrodę Nobla dostał w 2012 roku Japończyk Shinya Yamanaka, wspólnie z pionierem klonowania Brytyjczykiem Johnem B. Gurdonem. Nobliści odkryli, że dojrzałe komórki organizmu można cofnąć w rozwoju do etapu komórek macierzystych, które potem są ponownie przekształcane w dowolne komórki organizmu.

Naszą ideą jest wykorzystanie do tego komórek somatycznych (pochodzących z tkanek lub organów) - dodała.

Domańska-Janik podkreśliła, że medycyna największe sukcesy w leczeniu komórkami macierzystymi odnosi w chorobach hematoonkologicznych. Przeszczepienia komórek macierzystych np. ze szpiku są stosowane w leczeniu m.in. białaczek. Jak zaznaczyła profesor, jeśli chodzi o leczenie nimi chorób układu nerwowego, "jesteśmy na etapie medycyny eksperymentalnej". Dodała, że dotychczas największą pomoc, jeśli chodzi o neurologię, otrzymali pacjenci chorujący na stwardnienie rozsiane.

Komórki macierzyste, ze względu na swoje właściwości: różnicowanie się w komórki innych typów i potencjalnie nieograniczoną możliwość namnażania, są jednym z "najgorętszych" tematów współczesnej medycyny i nauki. Badacze znajdują dla nich kolejne zastosowania. Tylko w tym roku pojawiły się doniesienia, że przynoszą one efekty m.in. w leczeniu skutków udaru mózgu, przeszczepiono je już do oparzonego oka, zaczęto podawać je pacjentom z zaawansowanym stwardnieniem rozsianym, a nawet podjęto próby leczenia z ich wykorzystaniem zaburzeń erekcji.

(ag)