Pyłki mogą nas dopaść wszędzie. Nie tylko na wsi czy na łonie natury. Zbadano, że mieszkańców miast częściej dopada alergia pyłkowa niż tych mieszkających na wsi. Pyłek w mieście transportuje różnego rodzaju zanieczyszczenia i przez to łatwiej uczula. Do największej kumulacji alergenów dochodzi zwykle w połowie maja, gdyż pylą zarówno brzoza jak i trawy.

Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Internet
W tym tygodniu w cyklu "Twoje Zdrowie w Faktach RMF FM" zajmujemy się alergiami układu oddechowego.

Na Wasze pytania podczas dyżuru telefonicznego odpowie dr Marcel Mazur alergolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

Na pytania czeka w środę od 11:00 do 12:30 pod numerem telefonu 12 2 000 010.

O godzinie 12:35 będzie też odpowiadać na pytania naszych słuchaczy podczas wideoczatu.

>>>ZADAJ PYTANIE EKSPERTOWI<<<

Na alergiczny nieżyt nosa cierpi już 9 milionów Polaków, a u połowy z nich przyczyną tej choroby, jest alergia na pyłek roślin. Najczęściej uczula pyłek traw, następnie drzew - głównie brzozy oraz pyłek chwastów, zwłaszcza bylicy.

>>>SPRAWDŹ STĘŻENIE PYŁKÓW W SWOJEJ OKOLICY<<<

Kaszel, który wybudza w środku nocy

Klasycznymi objawami alergii pyłkowej są: lejący katar, świąd i łzawienie z oczu oraz napadowe kichanie. Istnieją też nietypowe symptomy jak osłabienie, zaburzenie koncentracji, czy kaszel - często mylony z przeziębieniem.

Różnica między kaszlem alergicznym a infekcyjnym polega na tym, że ten pierwszy przebiega zawsze bez gorączki, nasila się często po wysiłku lub gdy oddychamy zanieczyszczonym powietrzem i może wybudzać nas w środku nocy. Kaszel może być też objawem tzw. astmy sezonowej.

Nieleczona alergia grozi ciężkimi powikłaniami jak: przewlekłe zapalenie zatok, czy astma oskrzelowa.

Kiedy najlepiej wykonać testy alergiczne?

Gdy podejrzewamy u siebie alergię, należy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który może wystawić skierowanie do poradni alergologicznej. Diagnostyka polega na wykonaniu testów skórnych na kilkanaście alergenów, m.in. drzewa, trawy, chwasty itd. Takie badanie trwa około 30 minut. Testy można jednak zrobić dopiero po zakończeniu sezonu pylenia w okresie, gdy nie zażywamy leków przeciwalergicznych.

Alergie wrodzoną można leczyć objawowo, dobierając odpowiednie leki lub decydując się na odczulanie. Ta metoda polega na podawaniu zastrzyków, kropli lub tabletek podjęzykowo z uczulającymi nas alergenami w coraz większych dawkach. W ten sposób nasz organizm uodparnia się na alergię.

Alergia może mieć podłoże genetyczne. Jeżeli zarówno ojciec jak i matka są alergikami, ryzyko, że ich dziecko będzie na coś uczulone wynosi 60-70 proc. Jeżeli objawy alergii ma tylko jeden z rodziców, prawdopodobieństwo zachorowania u dziecka szacuje się na 40 proc. W przypadku, gdy obydwoje są zdrowi - wtedy ryzyko maleje do 15 proc.

Jak pozbyć się groźnych alergenów, czyli codzienna walka z pyłkami w praktyce:

· Czapki z daszkiem, kapelusze i okulary przeciwsłoneczne pozwolą ograniczyć dostęp pyłków do oczu.

· Sprawdzajmy w aplikacjach w telefonie nie tylko tradycyjną pogodę, ale też tę dla alergika.

· W okresie silnego pylenia zrezygnujmy z jazdy na rowerze, bo podczas wysiłku fizycznego wpada do płuc więcej alergenów i może to się skończyć atakiem astmy sezonowej.

· Miejmy przy sobie sól fizjologiczną i w ciągu dnia co jakiś czas przepłukujmy nią nos i oczy.

· Kierowcy nie powinni otwierać okien w samochodach. Klimatyzacja wyposażona w specjalne filtry jest w stanie zatrzymać ponad 90 procent alergenów.

· Zaraz po powrocie do domu, powinno się spłukać alergeny nie tylko myjąc ręce, twarz, ale również włosy, śluzówki nosa przepłukać wodą morską, a oczy sztucznymi łzami. Zmieńmy też ubranie na to "domowe".

· Mieszkanie można wietrzyć dopiero wieczorem, wtedy stężenie pyłków jest najmniejsze.

O alergiach z dr. Marcelem Mazurem ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie rozmawia Ewa Kwaśny