Każdy pretekst do zrzucenia kilogramów jest dobry! Przybywa słonecznych, ciepłych dni, rośliny budzą się do życia. To motywuje do wiosennych spacerów. W parze z aktywnością fizyczną powinna iść też dieta. Specjaliści od żywienia zachęcają do jedzenia o tej porze roku nawet około pół kilograma warzyw dziennie.

zdjęcie ilustracyjne /Pixabay

Tomasz Kurp, RMF MAXXX: Szukamy przeróżnych pretekstów do zrzucenia kilogramów. Nowa pora roku to dobry czas?

Magdalena Małecka, dietetyk: Wiosna jest znakomitym okresem, by zadbać o swoją sylwetkę i w ogóle o zdrowie. Wprawdzie nie w pierwszych miesiącach, ale za jakiś czas na rynku będzie coraz większa dostępność świeżych warzyw. I właśnie na nich należy oprzeć wiosenną dietę. Powinniśmy w najbliższych miesiącach jeść nawet około pół kilograma warzyw na dzień. Tym bardziej, że zimą raczej nie królowały one na naszych stołach, podczas mroźnych dni woleliśmy zjeść raczej coś cieplejszego, by się rozgrzać. Teraz nie ma takiej konieczności, więc stopniowo wprowadzajmy do codziennego menu więcej lekkich sałatek z dodatkiem np. sera twarogowego, fety lub chudego mięsa. Pamiętajmy jednak, że najlepszy efekt uzyskamy, gdy zdrową dietę połączymy z aktywnością fizyczną. Wiosenna aura w końcu sprzyja ruchowi na świeżym powietrzu.

Ile razy dziennie powinniśmy jeść?

4-5 posiłków w ciągu dnia. Planujmy je mniej więcej o stałych porach. Nie należy robić przerw w jedzeniu dłuższych niż 4 godziny.

Wiemy już co jeść wiosną, a co w takim razie pić?

Przede wszystkim wodę, z której w końcu w dużym stopniu składa się nasz organizm. Woda oczyszcza, ale też skutecznie zaspokoi głód. Pijmy jej około dwóch litrów dziennie. Polecam też soki owocowe samodzielnie wyciskane, bez dodatku cukru. Nie kupujmy napojów słodzonych i gazowanych. One tylko podniosą nam kaloryczność. Najlepiej całkowicie zrezygnować z alkoholu, no może poza jedną lampką czerwonego wytrawnego wina, które pozytywnie wpływa na układ krwionośny.

Jest jakiś przepis na wielkanocną zdrową dietę?

Taka dieta może się składać z tego, co króluje na wielkanocnym stole, czyli z jajek, które dostarczają niezbędnych kwasów tłuszczowych oraz białka. Ale jeżeli jajka to bez majonezu. Jedna łyżeczka majonezu ma taką samą kaloryczność jak jedno jajko. W czasie świątecznego śniadania ograniczmy też pieczywo.

Ale przepis na dietetyczne ciasto będzie już chyba trudniej znaleźć?

Są takie sposoby. Wystarczy klasyczną mąkę zastąpić orkiszową lub żytnią. Jest ona bogata w błonnik. Sernik można przyrządzić nie na cieście kruchym, które składa się głównie z masła, tylko na pełnoziarnistym cieście, np. orkiszowym. Słodkości przygotowane z takich składników na pewno będą mniej kaloryczne.

(mc)