Nowy podatek od słodkich napojów wszedł w życie w Wielkiej Brytanii. Chodzi o ograniczenie spożywania cukru przez najmłodszych i zmniejszenie otyłości wśród dzieci - twierdzą jego pomysłodawcy. "Nasze nastolatki co roku konsumują średnio równowartość wanny wypełnionej słodkimi napojami, co przyczynia się do niepojącego rozwoju otyłości w kraju" - napisał w oświadczeniu przedstawiciel resortu ds. zdrowia Steve Brine.

Nowy podatek ma pomóc ograniczyć spożycie cukru. Część z pieniędzy zostanie przeznaczona na programy sportowe skierowane do dzieci oraz na śniadania w szkołach.

Według rządowych danych w Anglii jedna trzecia osób idących na studia ma nadwagę lub jest otyła.

Zwiększenie spożycia cukru już o 25 procent powyżej ilości uważanej do tej pory za bezpieczną wywiera dramatycznie niekorzystny wpływ na zdrowie ssaków - odkryli naukowcy z University of Utah. Wystarczały dodatkowe trzy puszki gazowanego napoju dziennie, aby badane zwierzęta zaczęły umierać. czytaj więcej

Dla napojów zawierających od 5 do 8 gramów cukru na 100 mililitrów rząd nałożył podatek w wysokości 18 pensów za litr. Podatek wzrasta do 24 pensów za litr dla napojów zawierających ponad 8 gramów cukru na 100 mililitrów.

Jak wyjaśnił przedstawiciel ministerstwa skarbu Robert Jenrick, brytyjski rząd chce "przekonać przedsiębiorców, by zmienili swoje receptury i ograniczyli ilość cukru w napojach".

Po zapowiedzi wprowadzenia takiego podatku dwa lata temu ponad połowa producentów podjęła kroki w celu zmniejszenia zawartości cukru. Skarb państwa spodziewał się, że dzięki temu podatkowi do budżetu wpłynie dodatkowe 520 mln funtów, ale w związku z tymi krokami teraz oczekuje się kwoty w wysokości 240 mln funtów.

Jednak niektórzy z największych procentów, w tym Pepsi czy Coca-Cola, nie zmodyfikowały swych receptur.

Według BBC podobne podatki wprowadziły m.in. Meksyk, Francja i Norwegia.

(ug)