Inspektorzy UOKiKu zakwestionowali prawie co trzecią ze sprawdzonych zabawek. Część z nich miała wadliwą konstrukcję. W jednej z lalek przekroczone było stężenie fitalanów – substancji stosowanych do produkcji np. farb i klejów.

UOKiK: Zabawki nie powinny mieć małych elementów, którymi dziecko może się udławić oraz zwierać ostrych krawędzi. /Pixabay

Wyniki kontroli prowadzone w pierwszym kwartalne tego roku są gorsze niż w zeszłym. Inspektorzy mieli zastrzeżenia aż do ponad 30 proc. sprawdzonych zabawek.

Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę w 8 województwach. Sprawdzono 222 zabawki oferowane przez 92 przedsiębiorców - sklepy i hurtownie.

Blisko połowa zabawek trafiła do specjalistycznych laboratoriów. Wykryto m.in. małe elementy w zabawkach dla maluchów, pękanie szwów w pluszakach oraz zbyt długie linki w zabawkach do pociągania.

Dopuszczalny poziom ftalanów był przekroczony w 1 lalce na 19 sprawdzonych.

Ftalany to grupa związków chemicznych stosowanych np. do produkcji żywic stanowiących bazę dla niektórych farb, klejów, lakierów, czy laminatów.

UOKiK przypomina konsumentom, by ci zwracali uwagę, czy zabawki są dostosowane do wieku dziecka. Należy kupować takie, które są odpowiednie na jego etapie rozwoju. Zabawki nie powinny mieć małych elementów, którymi dziecko może się udławić oraz zwierać ostrych krawędzi.

Konsumenci mogą zgłaszać niebezpieczne zabawki do Inspekcji Handlowej, bądź UOKiK.

(mc)